W Polsce trwają przygotowania do utworzenia nowej, stałej bazy amerykańskiej armii, która miałaby pomieścić pięć tysięcy żołnierzy i ich rodziny. Pod uwagę brane są cztery miasta: Wrocław, Poznań, Bydgoszcz oraz Szczecin. Jak zaznaczył były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Dariusz Łukowski, koszt budowy bazy wyniesie około trzech miliardów złotych, a dodatkowe kilkanaście miliardów pochłonie infrastruktura cywilno-społeczna.
Każda z rozważanych lokalizacji ma swoje strategiczne atuty. Wrocław jest faworytem w przypadku przybycia amerykańskiej brygady pancernej. Szczecin może skorzystać z rozbudowanego kompleksu portowego, Bydgoszcz posiada kluczowe komponenty dowodzenia NATO, a Poznań mieści wysunięte stanowisko dowodzenia V Korpusu USA.
General Łukowski podkreśla, że decyzja oraz realizacja inwestycji leżą po stronie amerykańskiej. Decyzja ta będzie kluczowa dla rozpoczęcia prac nad lokalizacją i zakresem działań. Sam proces inwestycyjny może potrwać co najmniej trzy lata.
Władze wojskowe Polski z optymizmem patrzą na możliwość współpracy z Amerykanami w zakresie wzmocnienia kluczowych obszarów obronnych, ze szczególnym uwzględnieniem komponentów rakietowych i artyleryjskich niezbędnych do precyzyjnego rażenia na dalekie odległości.
Plan utworzenia amerykańskiej bazy wojskowej obejmuje nie tylko infrastrukturę wojskową, ale także rozwiniętą infrastrukturę dla towarzyszących żołnierzom rodzin. Jak zaznacza gen. Łukowski, oprócz obiektów wojskowych, niezbędne będzie również wybudowanie mieszkań, szkół, przedszkoli i szpitali. Projekt budowy wymagać będzie zatem koordynacji międzyresortowej.
Całe przedsięwzięcie stanowić będzie złożoną operację angażującą także inne resorty, w tym edukacji i zdrowia. Realizacja tego projektu wzmocni nie tylko polską, ale i regionalną zdolność obronną, jednocześnie poprawiając infrastrukturę cywilną w wybranym miejscu.







Dodaj komentarz