Wciąż narastają napięcia wokół wyboru nowego komendanta Służby Ochrony Państwa (SOP). Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński, oskarżył Pałac Prezydencki o brak chęci do dialogu. W rozmowie z Radiem Zet podkreślił, że jest gotów do współpracy z Prezydentem Karolem Nawrockim, ale jeśli porozumienia nie będzie, SOP nadal będzie kierowany przez pełniącego obowiązki komendanta, płk. Tomasza Jackowicza.
„Ostatni raz rozmawiałem z prezydentem na temat nowego komendanta SOP na początku roku” – wyjaśnia Kierwiński. „Zaproponowałem spotkanie, ale nie było woli rozmowy ze strony Pałacu”. Premier Mateusz Morawiecki przekazał sprawę Karolowi Nawrockiemu, jednak rozmowy nie przyniosły rezultatów.
Kierwiński podkreśla potrzebę dialogu: „Prezydent powinien mieć pewność, że SOP realizuje swoje zadania w sposób właściwy. Jest naturalne, że prezydent musi mieć wpływ na funkcjonowanie formacji odpowiedzialnej za ochronę jego i jego rodziny”.
Minister zaznacza, że to on ponosi odpowiedzialność za formacje podległe resortowi, dlatego proponuje własnych kandydatów. „Brak dialogu ze strony prezydenta w sprawach SOP jest nierozsądny” – ocenia minister.
Spór cały czas się zaostrza. Wcześniej Kierwiński odwołał gen. bryg. SOP Radosława Jaworskiego, co wiązało się z incydentem kradzieży samochodu z rodziny premiera Donalda Tuska. W rezultacie Jaworski został doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa, a jego stanowisko pozostało nieobsadzone.
Toczą się rozmowy o nowego komendanta, jednak prezydent nie akceptuje kandydata zaproponowanego przez Kierwińskiego. Kancelaria Prezydenta jest otwarta na inne propozycje, ale minister podkreśla, że SOP zasługuje na stałego komendanta z pełną nominacją. Kierwiński wyraża gotowość na rozmowy przy okazji nadchodzącej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Sytuacja wokół kierownictwa SOP pozostaje nierozstrzygnięta, a dialog między Pałacem Prezydenckim a MSWiA jest kluczowy dla zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa w Polsce.







Dodaj komentarz