W ostatnich dniach amerykańska propozycja pokojowa, która miałaby zaoferować Ukrainie członkostwo w Unii Europejskiej w zamian za rezygnację z członkostwa w NATO, wzbudziła wiele pytań. Jak poinformował „The Economist”, plan ten zakłada również utworzenie strefy zdemilitaryzowanej w Donbasie. Z kolei dla Rosji przewidziano możliwość zawierania umów handlowych z amerykańskimi firmami, złagodzenie sankcji oraz normalizację relacji politycznych z Waszyngtonem.
Inicjatywa wyszła od amerykańskiej strony, a kluczowe rozmowy odbyły się w Norwegii z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, przedstawicieli USA, w tym Steve’a Witkoffa, oraz europejskich liderów. Tematem dyskusji były kwestie dotyczące suwerenności i bezpieczeństwa Ukrainy, przyszłości relacji z Rosją oraz odbudowy kraju po wojnie.
Co ciekawe, ukraińscy urzędnicy wyrazili obawę, że negocjacje mogą przynieść korzyści Moskwie jeszcze przed zakończeniem działań wojennych. Jak dotąd ani Kijów, ani Waszyngton nie potwierdziły oficjalnie przyjęcia warunków USA.
Rozmowy prowadzone były w dwóch głównych obszarach: dotyczących przyszłości Ukrainy i jej integracji z Europą oraz przyszłych relacji z Rosją. Według Zełenskiego, trwają negocjacje nad uzyskaniem gwarancji bezpieczeństwa wzorowanych na art. 5 traktatu NATO, które miałyby zostać zatwierdzone przez Kongres USA.
Propozycja USA nie zakłada automatycznego przyjęcia Ukrainy do UE. Proces ten wymagałby negocjacji i zgody ze strony wszystkich państw członkowskich UE wraz z ratyfikacją traktatu akcesyjnego. Wcześniejsze sugestie zakładały jedynie orientacyjną datę styczeń 2027 roku.
Problemem pozostaje również kwestia wznowienia dostaw rosyjskiego gazu. Zgodnie z przepisami UE, planuje się zakończenie importu rosyjskiego gazu od 2027 roku, co oznacza, że ponowne uruchomienie Nord Stream wymagałoby istotnych decyzji politycznych i gospodarczych, zarówno po stronie europejskiej, jak i amerykańskiej.
Tymczasem Rosja sygnalizuje gotowość do wznowienia trójstronnych negocjacji z Ukrainą i USA. Z kolei Kreml zasugerował, że prezydent Putin może być gotowy do podjęcia rozmów około połowy listopada. Kończące się w ten sposób rozmowy wciąż stoją przed dużymi wyzwaniami, a ich skutki mogą mieć znaczący wpływ na przyszłość regionu.








Dodaj komentarz