W nocy z soboty na niedzielę zaobserwowano podejrzane naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, co wywołało natychmiastową reakcję wojskowych. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w komunikacie, że obecnie analizowanych jest kilka scenariuszy. Służby biorą pod uwagę zarówno działania o charakterze przemytniczym, jak i ewentualne prowokacje, ale dotychczas żadna z hipotez nie została potwierdzona.
Poszukiwania prowadzone są w rejonie Lublina, a w operacjach biorą udział żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, Policja i Żandarmeria Wojskowa, wspomagani przez wojskowy śmigłowiec. Dowództwo podkreśla prewencyjny charakter działań, które mają na celu wyjaśnienie okoliczności incydentu.
Jak podało Wojsko, od wczesnych godzin porannych w akcji uczestniczy ponad 30 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Wojska są gotowe zwiększyć zaangażowanie, jeśli sytuacja tego wymaga. Intensywne działania poszukiwawcze mają na celu zidentyfikowanie ewentualnego obiektu, który naruszył przestrzeń powietrzną, jednak nie potwierdzono jeszcze, że mógłby to być dron.
Wojsko ostrzega także przed możliwością dezinformacji, która mogłaby prowadzić do niepotrzebnego niepokoju wśród społeczeństwa. „Na obecnym etapie nie ma podstaw do potwierdzenia autentyczności publikowanych doniesień” – podkreśliło Dowództwo Operacyjne RSZ. Zaleca się korzystanie z oficjalnych, wiarygodnych źródeł informacji i unikanie rozprzestrzeniania niesprawdzonych treści.
DORSZ apeluje o spokój i rozwagę, przypominając, że dezinformacja może wspierać wrogie narracje. Wyraźnie zaznaczono, by w przypadku odnalezienia podejrzanych przedmiotów, które mogą być szczątkami obiektu, nie zbliżać się do nich ani ich nie dotykać. Każde takie znalezisko powinno być niezwłocznie zgłaszane służbom pod numerem 112.
Dowództwo zapewniło, że wszelkie nowe informacje zostaną przekazane opinii publicznej natychmiast po ich potwierdzeniu, podkreślając transparentność prowadzonego dochodzenia.







Dodaj komentarz