Wydarzenia, które mogłyby uchodzić za scenariusz filmowy, miały miejsce na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga. Eric Prince, znany dowódca najemników, oraz Tim Kennedy, weteran OSS i były zawodnik UFC, połączyli siły w misji, która zakończyła się tragiczną zasadzką. Kennedy, influencer i podcaster, uczestniczył w wielu operacjach wojskowych i stał się znaną postacią medialną, choć jego kariera była naznaczona kontrowersjami związanymi z przypisywaniem sobie niezasłużonych zasług wojskowych.
Konflikt w Kongo, zaangażowanymi stronami którego są rebelianci M23 i rząd DRK, przyciągnął uwagę Waszyngtonu. Różne frakcje ścierają się przede wszystkim o strategiczne surowce takie jak cyna, złoto czy kobalt. Rebelianci, wywodzący się z plemienia Tutsi, opanowali miasto Goma, co zaalarmowało społeczność międzynarodową.
Prezydent Donald Trump, starając się zmniejszyć chińskie wpływy w regionie, zaangażował Erica Prince’a do wsparcia działań rządowych w zabezpieczeniu sektora wydobywczego. Prince, założyciel firmy Blackwater, zyskał międzynarodową sławę i niechlubne opinie po wydarzeniach w Iraku. Pomimo tego, nadal odgrywa aktywną rolę w działaniach zbrojnych wspieranych przez USA.
W wyniku krwawej zasadzki na wschodzie DRK zginęło i zostało rannych co najmniej 20 osób, w tym jeden nowozelandzki najemnik, a Tim Kennedy doznał ran postrzałowych. Raporty wskazują, że rebelianci M23 monitorowali ruchy dronów używanych przez ludzi Prince’a, co pozwoliło im zorganizować atak.
Konflikt w DRK ma trzy wymiary: etniczny, surowcowy i polityczny. Słaba legitymacja prezydenta Félixa Tshisekediego, który objął władzę w 2019 roku, zreformowała charakter walk w regionie. Dodatkowe napięcia wprowadził były prezydent Joseph Kabila, który zajął stronę rebeliantów M23. W tym skomplikowanym układzie ważne są też relacje międzynarodowe. Waszyngton, Kigali i Kinszasa zawarły porozumienie pokojowe pod patronatem Trumpa, co jednak nie rozwiązało narastających problemów.
Konfrontacja pomiędzy DRK a Rwandą, choć formalnie zamrożona, stanowi nieustanne zagrożenie dla bezpieczeństwa w regionie. Rwanda, kierowana żelazną ręką przez Paula Kagame, dysponuje dobrze zorganizowanymi siłami zbrojnymi, które są zasilane nowoczesnym europejskim uzbrojeniem i wsparciem operacyjnym, co czyni ją istotnym graczem w tej regionalnej rozgrywce. Pomimo ograniczonej liczebności, rwandyjska armia prezentuje wysoką sprawność operacyjną, pozostawiając swoje piętno na konfliktach w Afryce Środkowej.







Dodaj komentarz