Komenda Stołeczna Policji wydała oficjalne oświadczenie dotyczące incydentu, który miał miejsce przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Zdarzenie to wywołało szerokie kontrowersje po tym, jak prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, określił je jako „siłowy atak na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego”.
Do zdarzenia doszło w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej, niedaleko siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Według relacji policji, funkcjonariusze zauważyli mężczyznę zachowującego się podejrzanie, co skłoniło ich do interwencji. Mężczyzna, próbując uciec, wdarł się do jednego z budynków, gdzie zaatakował policjantkę. Kobieta została przewieziona do szpitala z obrażeniami głowy. Przy zatrzymanym znaleziono nóż.
Kaczyński apelował, aby wziąć udział w manifestacji organizowanej przez jego ugrupowanie, twierdząc, że „metodami działania tej władzy są przemoc i agresja”. Z kolei Komenda Stołeczna Policji podkreśliła, że to mężczyzna wykazał się agresją wobec policjantki, a nie na odwrót. Rzecznik Policji zwraca uwagę, że przedstawianie napastnika jako ofiary jest nieuprawnione.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński, skomentował zdarzenie podczas konferencji prasowej, zaznaczając, że interwencję zarejestrowano kamerą nasobną. Dodał, że nagranie zostanie przekazane prokuraturze. Kierwiński podkreślił, że jeśli politycy bronią osób napadających na policjantów, to jest to nieakceptowalne.
W wyniku wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym, MSWiA zapowiedziało zgłoszenie zawiadomień dotyczących zniesławienia funkcjonariuszy oraz publicznego nawoływania do zaniechania działań służbowych. Policja wyraźnie zaznaczyła, że agresja płynęła od mężczyzny, który został zatrzymany i ma odpowiedzieć za swoje czyny.
Reakcje na zdarzenie nie ograniczały się tylko do członków Prawa i Sprawiedliwości. Donald Tusk także odniósł się do sytuacji, obwiniając politycznych liderów za wzrost napięcia społecznego.
Wydarzenia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie wywołały falę spekulacji, a policja w swoim oświadczeniu podkreśliła znaczenie rzetelnego przedstawiania faktów. Władze apelują o nieprzenoszenie odpowiedzialności za agresję wobec funkcjonariuszy na samych policjantów.








Dodaj komentarz