Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport, który ostrzega przed poważnymi zaniedbaniami w realizacji polskiego programu jądrowego. Dokument wskazuje na brak umowy z kluczowym wykonawcą, częste zmiany kadrowe oraz brak solidnego modelu kadrowo-finansowo-biznesowego jako główne uchybienia.
NIK podkreśla, że wybór amerykańskiego partnera technologicznego w 2020 roku był przeprowadzony bez odpowiedniego przygotowania. Dopiero dwa lata później opracowano model finansowo-biznesowy, a jeszcze później rozpoczęto dialog z Komisją Europejską w sprawie finansowania. Choć udało się uzyskać zgodę UE, do dziś nie podpisano kluczowej umowy EPC, która określałaby m.in. cenę i udział polskich firm w budowie elektrowni.
Raport ujawnia, że zarządzanie projektem Polskie Elektrownie Jądrowe było chaotyczne. Od 2020 roku spółką kierowało sześciu różnych prezesów, co świadczy o braku stabilności i kontynuacji w zarządzaniu. Zmiany kadrowe nie wpływały pozytywnie na realizację projektu.
Pomimo wzrostu zatrudnienia z 118 do 430 osób między 2019 a 2024 rokiem, brakowało spójnej strategii kadrowej. Następujące po sobie rządy postanowiły rozwiązać umowy z 21% zatrudnionych, co dodatkowo destabilizowało strukturę organizacyjną spółki.
Raport wskazuje również na opóźnienia w uzyskaniu decyzji środowiskowej oraz opracowaniu finansowego modelu inżynierii, co przełożyło się na przesunięcie planowanego otwarcia pierwszego bloku elektrowni jądrowej z 2033 na 2036 rok. NIK ostrzega, że nawet ten nowy termin może nie zostać dotrzymany.
Kontrola obejmowała działania kluczowych instytucji związanych z programem jądrowym, w tym Ministerstwa Przemysłu, Państwowej Agencji Atomistyki i Biura Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. Płynące z raportu wnioski są wyraźnym sygnałem, że konieczne są natychmiastowe działania naprawcze.








Dodaj komentarz