Na początku października w malezyjskim Johor Bahru doszło do groźnej usterki w samochodzie marki Omoda 5, gdzie podczas jazdy odpadła tylna oś pojazdu. Nagrania z tego wydarzenia szybko zyskały popularność w mediach społecznościowych, wywołując szerokie zainteresowanie opinii publicznej. W odpowiedzi na to zdarzenie Malezyjski Departament Transportu Drogowego natychmiast zakazał sprzedaży i rejestracji modelu Omoda 5 na terenie kraju, do czasu jednoznacznego ustalenia przyczyn awarii.
Władze Malezji prowadzą obecnie szczegółową kontrolę w zakładach montażowych Omody w kraju, sprawdzając, czy przyczyną usterki była wada fabryczna, czy może wypadek drogowy. Dodatkowo importer Omody został zobowiązany do przeprowadzenia akcji serwisowej dla już zarejestrowanych pojazdów. W oświadczeniu, które zostało przekazane mediom, władze podkreśliły, że priorytetem jest bezpieczeństwo użytkowników dróg i żaden producent nie jest zwolniony z obowiązku spełniania rygorystycznych norm technicznych.
Polski importer marki Omoda zareagował na te doniesienia, zapewniając, że modele oferowane w Polsce różnią się konstrukcyjnie od pojazdów dostępnych w Malezji. Omoda 5 w Europie wyposażona jest w inne zawieszenie, co ma gwarantować większe bezpieczeństwo. Właściciele pojazdów sprowadzonych bezpośrednio z Chin maja jednak zalecenie, aby dokładnie sprawdzić ich zawieszenie.
Mimo tych incydentów, Omoda 5 pozostaje jednym z najchętniej wybieranych nowych chińskich samochodów w Polsce. Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w 2026 roku zarejestrowano już 5455 egzemplarzy tego modelu, co czyni go trzecim najczęściej rejestrowanym chińskim autem w kraju. Model ten zajął również wysoką pozycję wśród samochodów wybieranych przez klientów indywidualnych. Producent i importerzy Omody muszą teraz zmierzyć się z wyzwaniem odzyskania zaufania klientów i zapewnienia, że podobne sytuacje się nie powtórzą.







Dodaj komentarz