W nocy z wtorku na środę doszło do ograniczenia funkcjonowania terminali internetu satelitarnego Starlink, co potwierdził były doradca ukraińskiego Ministerstwa Obrony, Serhij Sternenko. Według jego informacji, przyczyną problemów może być decyzja byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa.
Sternenko podał, że podczas jazdy z prędkością przekraczającą 160 km/h połączenie z terminalami zaczęło zanikać, co doprowadziło do niepowodzenia wielu strategicznych misji wojskowych. Wciąż jednak działają standardowe terminale satelitarne. Problemy zostały potwierdzone również przez doradcę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Serhija Beskrestnowa, który wskazał, że ograniczenia dotyczą wojskowego pakietu usług Starlink – StarShield.
Beskrestnow podkreślił, że brak ostrzeżenia o planowanych ograniczeniach zaskoczył ukraińskie siły obronne, co skutkowało niepowodzeniem wielu operacji. Powiązał tę sytuację z obecną sytuacją polityczną. Terminale Starlink są wykorzystywane do przechwytywania dronów o napędzie odrzutowym, które stanowią jedną z głównych metod ataku używanych przez Rosjan podczas działań wojennych na Ukrainie.
Drony odrzutowe, trudniejsze do zniszczenia niż tradycyjne bezzałogowce typu Shahed, poruszają się z większą prędkością i na wyższych wysokościach, co stawia wyzwania przed ukraińskimi siłami zbrojnymi. W kontekście tych wydarzeń pojawiły się doniesienia o umowie paliwowej zawartej przez Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na dostawę 300 tysięcy ton oleju napędowego. Umowa ta, ogłoszona 9 października, może mieć szersze implikacje polityczne.
Terminale Starlink, zarządzane przez firmę Elona Muska, SpaceX, odgrywają kluczową rolę w utrzymywaniu komunikacji wojskowej Ukrainy. Latem, po rozmowach ukraińskiego resortu obrony z Muskiem, udało się zablokować dostęp do tych urządzeń dla rosyjskich użytkowników. W lipcu Wołodymyr Zełenski prosił Trumpa w Waszyngtonie o umożliwienie Ukrainie korzystania ze Starlinków do celów ofensywnych, lecz negocjacje te nie zakończyły się sukcesem.








Dodaj komentarz