Rosnące ceny ropy naftowej na tle napięć na Bliskim Wschodzie

Ceny ropy naftowej na światowych rynkach wzrosły w środę, co jest efektem narastającej niepewności związanej z atakami na Bliskim Wschodzie. Baryłka ropy West Texas Intermediate, z dostaw na listopad, kosztowała na nowojorskim NYMEX 94,58 USD, co oznacza wzrost o 0,47 proc. Z kolei ropa Brent na grudzień uzyskała cenę 106,18 USD za baryłkę na londyńskiej giełdzie ICE, wzrastając o 0,46 proc. Od początku roku ceny WTI wzrosły o 64,9 proc., a Brent o 74,5 proc.

Przyczyną niepewności na rynkach energetycznych są nasilające się ataki na tankowce w cieśninie Ormuz, strategicznej trasie dla transportu surowców z Zatoki Perskiej. Iran poinformował o kolejnym ataku, w wyniku którego uszkodzono tankowiec płynący przez cieśninę z wyłączonym systemem nawigacyjnym. Irańskie siły ostrzegły, że wszelkie statki ignorujące zasady nawigacji będą traktowane jako wrogie.

Z kolei Arabia Saudyjska zmaga się z atakami rakietowymi i dronami wystrzelonymi przez Huti z Jemenu. Konflikt z tą wspieraną przez Iran grupą bojowników nasila się. W wyniku ataków ucierpiał m.in. kompleks Saudi Aramco, a rafineria w Dżizanie musiała zostać czasowo zamknięta. Pomimo tych wyzwań, minister energii Arabii Saudyjskiej, książę Abdulaziz bin Salman, zapewniał, że kraj wciąż jest w stanie spełniać zobowiązania dotyczące dostaw energii.

Stany Zjednoczone poinformowały o przetransportowaniu drogą morską 19 mln baryłek ropy z Zatoki Perskiej, co pokazuje, że przepływ energii trwa, pomimo obecnych napięć. Analitycy z Morgan Stanley przewidują jednak dalsze wzrosty cen ropy Brent z uwagi na utrzymującą się niepewność związaną z bezpieczeństwem transportu oraz atakami na infrastrukturę energetyczną w regionie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*