W poniedziałek, 12 października, Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z Garrim Kasparowem, legendarnym rosyjskim szachistą i nieustraszonym krytykiem Władimira Putina. Kasparow, który od dekad przeciwstawia się polityce Kremla, wyraził obawy o swoje życie oraz przyszłość Europy. Przyznał, że z uwagi na swoje opozycyjne działania grozi mu śmierć z rąk FSB. „Przekazano mi, że FBI ujawniło rosyjską siatkę, która planowała moje zabójstwo” – stwierdził. Szokujące były również informacje o planowanym zamachu na jego współpracownika Iwana Tiutrina na Litwie.
Kasparow, który przebywa w Stanach Zjednoczonych, porusza się tam z prywatną ochroną, z której wykluczył Amerykanów. Brak zaufania do amerykańskich służb tłumaczy ich bliskością do administracji Trumpa. Krytykuje też bieżące podejście Stanów Zjednoczonych do negocjacji pokojowych między Ukrainą a Rosją, podkreślając, że według niego jest to jedynie próba zmuszenia Ukrainy do kapitulacji w interesie handlowym.
Kasparow ostrzega również przed możliwością rozszerzenia konfliktu na terytorium NATO, wskazując na potencjalne prowokacje ze strony Putina. Uważa, że Putin stara się wywołać reakcję NATO, licząc na brak zaangażowania USA w obronę europejskich sojuszników. Zdaniem Kasparowa, reakcje europejskich państw na agresywną politykę Moskwy są niewystarczające, a brak zdecydowanej postawy może kosztować Europę wysoką cenę.
Według szachisty, jedynym rozwiązaniem jest pokazanie Putinowi, że koszty jego działań będą zbyt wielkie. Niestety, jak zauważa, Europa nie prezentuje stanowczości, której obawiałby się Kreml. Wywiad z Garrim Kasparowem pozostawia wiele pytań o dalszy rozwój sytuacji politycznej na świecie, ale jedno jest pewne: Kasparow, mimo zagrożeń, nie zamierza milczeć.







Dodaj komentarz