Rosyjski ambasador oskarża Polskę o dewastację radzieckich mogił

Ambasador Rosji w Warszawie, Gieorgij Michno, oskarżył Polskę o dopuszczanie do dewastacji radzieckich mogił wojennych. Według niego, tylko w latach 2022–2026 w Polsce miało miejsce około 140 aktów wandalizmu na tych grobach, a polska strona w wielu przypadkach nie usuwała skutków zniszczeń, mimo interwencji rosyjskiej ambasady. Dyplomata nie przedstawił jednak szczegółowego wykazu tych incydentów, a podana liczba nie znalazła potwierdzenia w danych polskich instytucji.

Michno zaznaczył, że od 2017 roku z miejsc pochówku żołnierzy Armii Czerwonej usunięto lub zniszczono 12 pomników. Według niego, z 561 sowieckich monumentów ujętych w uzgodnionym w 1997 roku wykazie, pozostało 87. W tej grupie miały znajdować się pomniki niezwiązane bezpośrednio z pochówkami, co wskazuje na rozróżnienie między cmentarzami a obiektami propagandowymi.

RIA Nowosti, publikująca wypowiedzi ambasadora, przypomniała narrację o żołnierzach Armii Czerwonej poległych podczas „wyzwalania Polski”. Polski punkt widzenia podkreśla natomiast, że wkroczenie wojsk sowieckich zakończyło okupację niemiecką, ale przyniosło podporządkowanie Związkowi Radzieckiemu i represje komunistyczne.

Działalność byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a obecnie prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, także została przywołana. Proces usuwania sowieckich pomników przyspieszył podczas jego kierownictwa w IPN. Nawrocki w marcu 2022 roku zaapelował do samorządów o usunięcie symboli propagujących komunizm z przestrzeni publicznej. IPN brał również udział w demontażu kolejnych pomników Armii Czerwonej, co przyspieszyło po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Od tego czasu usunięto 40 z 60 takich obiektów.

Ambasador Michno kwestionuje, czy Polska właściwie realizuje swoje obowiązki dotyczące ochrony cmentarzy. Rosyjskie media przypomniały również, że Karol Nawrocki został umieszczony w bazie osób poszukiwanych przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych po wszczęciu postępowania ws. niszczenia monumentów żołnierzy sowieckich. Na rosyjską listę trafili też inni polscy urzędnicy odpowiedzialni za demontaż pomników.

Polskie przepisy rozróżniają pomniki propagujące totalitaryzm od miejsc pochówku. Ustawa dekomunizacyjna pozwala na usuwanie obiektów gloryfikujących komunizm z przestrzeni publicznej, nie dotyczy to jednak miejsc spoczynku, co podkreśla Instytut Pamięci Narodowej, zajmujący się usuwaniem sowieckich obiektów propagandy, a nie grobów wojennych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*