Pomyłka przy wysyłce Alertu RCB dotyczącego zagrożeń z powietrza była wynikiem błędu ludzkiego – poinformował Wiesław Szczepański, wiceszef MSWiA. Dochodzenie prowadzone przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ma na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Wyniki śledztwa zostaną przekazane do ministra Marcina Kierwińskiego.
Do pomyłki doszło 5 października, kiedy to komunikat o zagrożeniu przeznaczony dla mieszkańców województwa lubelskiego trafił błędnie do mieszkańców województwa lubuskiego. Wiadomość ostrzegała przed rosyjskim atakiem powietrznym na terenie Ukrainy i wskazywała na operacje polskiego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w swoim oświadczeniu przyznało się do pomyłki, zaznaczając, że tego typu alerty są bardzo ważne i ich niewłaściwe skierowanie może wywołać niepokój wśród mieszkańców oraz skłonić ich do zbędnych działań ochronnych. Centrum przeprosiło za spowodowane zamieszanie.
Wiceszef MSWiA wyraził ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i zapowiedział, że konkretny raport na temat pomyłki zostanie przygotowany po zakończeniu dochodzenia. Chodzi tu o ustalenie, kto w momencie wysyłki pełnił dyżur oraz jakie procedury zostały zastosowane. Opinia publiczna zostanie poinformowana o wynikach dochodzenia po jego zakończeniu.
Jednocześnie prowadzone są rozmowy w sprawie zwiększenia budżetu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa na przyszły rok. „Planowane jest podniesienie budżetu o kilkadziesiąt milionów złotych, co znacznie zwiększy możliwości rozwoju jednostki” – zapowiedział Szczepański. Dalszy rozwój RCB ma umożliwić lepsze przeciwdziałanie podobnym sytuacjom w przyszłości.
Alert RCB to system SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach i sytuacjach nadzwyczajnych. Jest oparty na informacjach m.in. z ministerstw, Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i innych instytucji centralnych. Skierowane do odpowiednich odbiorców mają chronić życie i zdrowie, dlatego ich prawidłowe funkcjonowanie jest kluczowe.






Dodaj komentarz