Prokurator krajowy poinformował w środę, że w związku z postępowaniem dotyczącym nieprawidłowości w Orlenie skierowano cztery wnioski o tymczasowe aresztowanie. Pięć osób zostało zatrzymanych, w tym jeden były członek zarządu z lat 2018–2024, a wobec jednej osoby zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.
Śledztwo, prowadzone od ponad dwóch lat, dotyczyło bezprawnego zaniżania cen hurtowych paliw od sierpnia do listopada 2023 roku. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej podkreślił, że celowe i bezprawne działania miały miejsce w Orlenie, manipulując ceną paliwa w okresie przedwyborczym.
Według ustaleń, na ponad 600 stacjach Orlenu zabrakło paliwa, a sytuację tłumaczono rzekomą awarią dystrybutorów. Żadne ekonomiczne przesłanki nie uzasadniały takich działań, a wewnętrzne procedury spółki zostały z naruszeniem. Łączna wartość szkody wynosi aż 4,1 miliarda złotych, co oznacza, że sprawa jest poważna i może skutkować karą nawet do 25 lat więzienia.
Śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Płocku w styczniu 2024 roku, a następnie w maju przejęła je Prokuratura Krajowa w Łodzi z powodu dużej wagi i zakresu materiału dowodowego. Postępowanie objęło również przeszukania biur Orlenu w Płocku, Warszawie i Gdańsku, gdzie zabezpieczono znaczne ilości dokumentów elektronicznych.
Celem postępowania było ustalenie, czy doszło do nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez osoby zarządzające, co mogło prowadzić do niezasadnego obniżania cen paliw i wyrządzenia szkód na wielką skalę. Sprawa, jak podkreślił minister Żurek, jest rozwojowa i może mieć dalsze konsekwencje prawne.








Dodaj komentarz