Polska młodzieżowa reprezentacja piłki nożnej pod wodzą Jerzego Brzęczka zapewniła sobie awans na Mistrzostwa Europy 2026, mimo burzliwego końca eliminacji. Polska drużyna zajęła drugie miejsce w grupie po wysokiej porażce 2:6 z Włochami na zakończenie kwalifikacji. Wyniki z innych boisk okazały się jednak korzystne dla Polaków, co pozwoliło uniknąć baraży i bezpośrednio przejść do turnieju finałowego.
Kluczowym elementem okazał się końcowy bilans bramkowy. Mimo że Niemcy pokonali Gruzję 2:0, Grekom udało się wygrać z Irlandią Północną tylko 1:0. Ostatecznie to właśnie większa liczba strzelonych goli przez Polskę przesądziła o ich awansie, gdyż liczba punktów i różnica bramek były identyczne jak u Greków.
Polska drużyna nie radziła sobie najlepiej w ostatnich spotkaniach, wygrywając jedynie jeden z czterech meczów. Forma, która rok temu dawała nadzieję, uległa wyraźnemu pogorszeniu, co uwidoczniło się w porażkach z Bośnią i Włochami.
Udział w turnieju w Albanii i Serbii, który odbędzie się na przełomie czerwca i lipca, będzie szansą dla 16 zespołów na zdobycie tytułu mistrza Europy oraz miejsc na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Losowanie grup zaplanowano na 26 listopada w Belgradzie.
Trener Jerzy Brzęczek w rozmowie z portalem „Łączy Nas Piłka” przyznał, że ostatnie dni były pełne emocji i refleksji nad przyszłością. Podkreślił, że choć wyniki mogły być lepsze, to awans stanowi dowód na potencjał drzemiący w polskich piłkarzach. Zaapelował również o wyciągnięcie wniosków z zaistniałej sytuacji, co ma być kluczowe w przygotowaniach do turnieju.
Polscy kibice mogą być zadowoleni z osiągnięcia drużyny, która pomimo trudności i słabszej formy zdołała wywalczyć miejsce w prestiżowym turnieju, a występy w finałach będą kolejną okazją do sprawdzenia siły polskiej młodzieżówki wobec europejskich rywali.








Dodaj komentarz