Cristiano Ronaldo odnieślił się do przyczyn swojego przedwczesnego wyjazdu ze zgrupowania reprezentacji Portugalii podczas serii spotkań Ligi Narodów. W opublikowanym oświadczeniu przeprosił kolegów z drużyny oraz kibiców za nagłe opuszczenie zespołu. Wyjaśnił, że do jego decyzji przyczynił się brak porozumienia z selekcjonerem Jorge Jesusem. Ronaldo twierdził, że selekcjoner obiecał mu 30 minut gry w meczu z Norwegią, co ostatecznie się nie ziściło, a późniejsze ustalenia między nimi, dotyczące wspólnego stanowiska na konferencji prasowej, również zostały przez Jesusa przełamane.
Konferencja odbyła się dwa dni po meczu, a po niej Jesus tłumaczył swoją decyzję zmianą przebiegu spotkania, co jego zdaniem nie pozwoliło na wprowadzenie Ronaldo na boisko. W efekcie piłkarz, niezadowolony z decyzji trenera, zdecydował się opuścić zgrupowanie i wrócił do domu dzień wcześniej niż planowano.
W wyniku konfliktu Ronaldo nie wystąpił w kolejnych meczach, mimo że Portugalia odniosła zwycięstwa nad Danią i Norwegią, co zapewniło jej awans do ćwierćfinałów Ligi Narodów. Prezes Portugalskiej Federacji Piłki Nożnej, Pedro Proença, określił sytuację mianem „nieporozumienia” i zasugerował możliwość powrotu Ronaldo do reprezentacji. Zaznaczył, że rozwiązanie konfliktu wymaga zaangażowania wszystkich zaangażowanych stron, czyli federacji, trenera i zawodników. Jednocześnie podkreślił, że Ronaldo zawsze będzie częścią reprezentacji.
Sam Ronaldo, w swoim oświadczeniu, przyznał, że rozważał zakończenie kariery reprezentacyjnej, ale zmienił zdanie dzięki rozmowie z Proêncą. Zapewnił, że na razie nie rezygnuje z gry w narodowych barwach i wyraził chęć rozegrania pożegnalnych meczów w przyszłości. Gotów jest również zaakceptować ewentualne sankcje za opuszczenie zgrupowania.
Decyzja o pozostawieniu Ronaldo na ławce w meczu z Norwegią była dopiero trzecim przypadkiem w jego reprezentacyjnej karierze, gdy nie pojawił się na boisku, co wcześniej miało miejsce podczas Mistrzostw Europy 2008 oraz towarzyskiego spotkania z Chorwacją przed Euro 2024.
Ronaldo potwierdził także, że przyszłoroczny mundial w USA, Kanadzie i Meksyku będzie dla niego ostatnim dużym turniejem, ale nie zamierza jeszcze kończyć piłkarskiej kariery.








Dodaj komentarz