Atmosfera wokół reprezentacji Polski, która poprawiła się po imponującym zwycięstwie nad Rumunią, ponownie gęstnieje po porażkach, które stawiają przyszłość selekcjonera Macieja Urbana pod znakiem zapytania. Cztery porażki i zaledwie jedno zwycięstwo w siedmiu ostatnich meczach Ligi Narodów stanowią powód do rosnących obaw, czy prezes PZPN Cezary Kulesza nie zdecyduje się na zmiany przed listopadowymi meczami z Rumunią i Szwecją.
Pomimo trudnych wyników, Urban publicznie podkreśla, że zauważa pozytywne aspekty w grze drużyny. W rozmowie z TVP Sport twierdził, że nie jest to odpowiedni moment na szczegółowe analizy dotychczasowych porażek. Wyraził frustrację decyzjami sędziów podczas przegranego meczu z Bośnią, który zakończył się wynikiem 0:1. Kontrowersji dostarczył rzut karny wykorzystany przez rywali, co Urban uznał za decyzję, która często nie byłaby podjęta w innych okolicznościach.
Podczas spotkania z Bośnią, Polacy oddali blisko 20 strzałów, jednak żadna z prób nie zakończyła się bramką. – Zagraliśmy niezłe spotkanie i uważam, że zasłużyliśmy na więcej – komentował Urban. Podkreślał również, jak ważne jest wykorzystanie okazji, jakie pojawiają się w trakcie meczu, co w tym przypadku nie zostało spełnione.
Obecna sytuacja Polski w Lidze Narodów jest trudna. Cztery zdobyte punkty w czterech spotkaniach nie dają dużych nadziei na awans do wyższej dywizji. Co więcej, słabe wyniki mogą wpłynąć na losowanie do eliminacji Euro 2028, gdzie Polska będzie losowana z trzeciego koszyka, co może skomplikować drogę do turnieju.
Pomimo wyzwań, kapitan pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, Piotr Zieliński, wyraził swoje zaufanie do zespołu. – Moja wiara w ten zespół nie słabnie – mówił, podkreślając jednocześnie zaufanie, jakie mają do siebie zawodnicy.
Teraz oczy skierowane są na Cezarego Kuleszę i jego decyzje dotyczące przyszłości selekcjonera. Czy Urban zdoła utrzymać swoją posadę? Nadchodzące dni przyniosą odpowiedzi na te pytania.








Dodaj komentarz