Hubert Hurkacz miał ambitny plan awansu do finału turnieju w Pekinie, jednak musiał zmierzyć się z trudnym przeciwnikiem, Alexem de Minaurem. Polak przegrał z Australijczykiem, co oznaczało, że nie osiągnie drugiego finału z rzędu po niedawnym występie w Chengdu. Mecz rozpoczął się niepomyślnie dla Hurkacza, który stracił cztery gemy z rzędu. Choć udało mu się nawiązać walkę, ostatecznie to De Minaur triumfował.
W trakcie drugiego seta Hurkacza dopadły problemy zdrowotne, które zmusiły go do przerwania spotkania. Polak liczy, że dolegliwości nie są poważne, co pozwoli mu wystąpić w nadciągających turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju, gdzie trzy lata wcześniej sięgnął po tytuł. Na początek zmierzy się z Jamesem Duckworthem, a potencjalnym kolejnym rywalem będzie Novak Djoković.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja Igi Świątek, która w turnieju w Pekinie zaliczyła spektakularny powrót w meczu z Donną Vekić. Polka, mimo przegrywania 4:6, 2:5, zdołała odwrócić losy rywalizacji. Jak sama podkreśla, kluczowe okazało się przyjęcie bardziej agresywnej taktyki, co pozwoliło jej wyrównać stan gry i ostatecznie zwyciężyć w tie-breaku oraz trzeciej partii.
Świątek wyjdzie na kort z Ivą Jović, amerykańską nastolatką, która w tym roku sprawiła już niespodzianki pokonując inne polskie zawodniczki – Magdę Linette i Magdalenę Fręch. Starcia w turnieju WTA 1000 w Pekinie można śledzić na antenie Canal+ Sport 2. Zmagania w Chinach są dla Polki okazją do odbudowania pozycji po triumfie w 2023 roku w tym samym miejscu.







Dodaj komentarz