Z okazji Światowego Dnia Zwierząt ulicami Białegostoku przeszła dziewiąta „Parada adopciaków”, organizowana przez Schronisko dla Zwierząt „Dolina Dolistówki”. Uczestnicy tego wydarzenia, w tym adoptowane psy i ich opiekunowie, zwrócili uwagę na wartość, jaką niesie za sobą adopcja zwierząt ze schroniska. Podkreślano, że pies to nie tylko przyjaciel na codzienne chwile, ale towarzysz na całe życie.
Przemarsz rozpoczął się tradycyjnie przy pomniku Psa Kawelina, gdzie właściciele psów z azylu chcieli pokazać, jakie korzyści niesie przygarnięcie czworonoga. Kierowniczka schroniska, Anna Jaroszewicz, zaznaczyła, że psy w schronisku to wartościowe zwierzęta, które, mimo złych doświadczeń, potrafią dać wiele miłości.
Ela, wolontariuszka z Białegostoku, przybyła na paradę z 12-letnim Gugusiem, którego adoptowała pięć lat temu. Zachęcała szczególnie do adopcji starszych psów, podkreślając, że są one spokojniejsze i nie wymagają tyle cierpliwości, co szczeniaki. Zwracała uwagę, że starsze psy mogą być wdzięcznymi i wiernymi towarzyszami.
Również Karolina, opiekunka 4-letniej Dafne, opowiadała o wyzwaniach i radościach związanych z adopcją zwierzaka z przeszłością. Choć Dafne wymagała pracy, nie żałowała decyzji i rekomendowała adopcję z pełną świadomością.
Parada stała się także okazją do spotkania wolontariuszy i właścicieli, którzy dzięki nowym domom, mogli zauważyć pozytywne zmiany u swoich byłych podopiecznych. Renata Sawczuk, koordynatorka wolontariatu, przyznała, że widok szczęśliwych psów był dla niej dużą dawką radości i energii.
Obecnie w białostockim schronisku znajduje się około 100 psów, a każdego miesiąca trafiają tam nowe. Jednak równie duża liczba zyskuje nowe domy, co świadczy o stałym zainteresowaniu adopcją. Jaroszewicz zauważyła, że rośnie zainteresowanie starszymi psami, co jest pozytywną zmianą, gdyż to one najbardziej potrzebują spokoju i stabilności, jaką może dać własny dom.








Dodaj komentarz