W trakcie rosyjskich manewrów wojskowych na Poligonie Czebarkulskim doszło do zaskakującego incydentu. Jeden z dronów, biorących udział w ćwiczeniach, odłączył się od grupy i skierował w stronę prezydenta Władimira Putina. Sytuację zrelacjonował korespondent Kommersantu, który podkreślał, że nigdy wcześniej nie widział takiego zachowania. Rosyjski resort obrony zakładał, że manewr ten był celowy i miał na celu zademonstrowanie skuteczności nowych systemów obrony powietrznej.
Ćwiczenia „Współdziałanie-2026” oraz „Centrum-2026” rozpoczęły się 28 września i potrwają do soboty. Są one organizowane w ramach poradzieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Celem manewrów jest poprawa umiejętności dowództwa sztabów w zarządzaniu oddziałami podczas odparcia zewnętrznej agresji, jak wyjaśnił Putin.
W manewrach bierze udział ponad 47 tysięcy żołnierzy, trenujących na 11 poligonach oraz na Morzu Kaspijskim. Putin osobiście obserwował ćwiczenia na Poligonie Czebarkulskim, gdzie wspólnie z Rosją udział brały także Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan.
Podczas pokazów na poligonie zainicjowano symulowaną bitwę, podczas której zaprezentowano pociski balistyczne Iskander oraz Tornado-S, a operatorzy nowoczesnej artylerii przeciwlotniczej skutecznie zestrzelili zbliżające się drony. Prezentacja miała pokazać gotowość bojową w razie zagrożenia powietrznego.
Andriej Kolesnikow, dziennikarz Kommersantu, zauważył diametralne zmiany w taktykach i uzbrojeniu, które dokonały się w ciągu ostatnich lat. „To, co zobaczyłem teraz, wskazuje, że przyszłość pola bitwy będzie należała do technologii, nie ludzi” – napisał, odnosząc się do chęci testowania nowej broni w kontekście wniosków wyciągniętych z wojny z Ukrainą.
Ćwiczenia wojskowe w Rosji były uważnie monitorowane przez międzynarodowe media ze względu na ich skalę oraz kontekst polityczny. Prezentacja nowych systemów obrony przeciwlotniczej stała się centralnym elementem manewrów, podkreślając ambicje Rosji w zakresie modernizacji armii.






Dodaj komentarz