1 października prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, skierowując ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Nowy podatek, tzw. windfall tax, ma obejmować zyski z okresu od marca 2026 do marca 2027, a stawka wyniesie 60% nadwyżki zysku. Rząd szacuje, że podatek przyniesie około 4 mld zł, z czego największa część, 3,8 mld zł, ma wpłynąć w 2026 roku, głównie z Orlenu.
Podatek nie dotyczy całego zysku spółki, lecz marży przekraczającej określony poziom. Opodatkowaniu podlega nadwyżka przychodów wyliczona na podstawie marży z 2025 roku powiększonej o 20%. Eksperci zauważają, że wynik budżetu zależy od sytuacji na rynku, w tym cen ropy, kursu dolara oraz marż rafineryjnych.
Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, zwraca uwagę, że wpływy z podatku mogą nie pokryć w całości kosztów programu obniżającego ceny paliw. Podatek ma dać 3,8 mld zł w 2026 roku, a całość osłon w ramach programu Ceny Paliwa Niżej szacuje się na 8 mld zł. Różnicę ma pokryć deficyt budżetowy.
Decyzja o wprowadzeniu nowego podatku ma również wymiary polityczne i ekonomiczne. Skutki obniżenia VAT i akcyzy na paliwa mogą przynieść złagodzenie inflacji o 0,6–0,7 pkt proc. To z kolei może ograniczyć presję na podwyższanie stóp procentowych, co dostrzegają analitycy Banku Millennium. Korzyści te są jednak uzależnione od światowych cen ropy, które mogą znacząco wpłynąć na stabilność rynku.
Prof. Paweł Wojciechowski, główny ekonomista BCC, wskazuje na ryzyko związane z niepewnością dochodów z podatku. Już teraz prognozowany wpływ na budżet okazuje się niepewny, a ewentualne decyzje Trybunału Konstytucyjnego mogą dodatkowo skomplikować sytuację.
Rządowy program Ceny Paliwa Niżej ma na celu złagodzenie wzrostu cen paliw poprzez czasowe obniżki podatków. Jednak w dłuższej perspektywie mechanizmy te mogą nie wystarczyć. Przykładem wpływu zewnętrznych czynników na rynek jest możliwa eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie, która może spowodować wzrost cen ropy i koszty budżetowe.
Ciekawym aspektem jest także potencjalna konsolidacja rynku paliw. Wysokie ceny mogą prowadzić do przejęć mniejszych firm przez większe koncerny. Ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego, Przemysław Zaleski, zauważa, że taki scenariusz jest prawdopodobny, gdyż mniejsze firmy mają mniejsze możliwości finansowania bieżącej działalności.
Mechanizm podatku od nadzwyczajnych zysków i program Ceny Paliwa Niżej stanowią odpowiedź na zawirowania na rynku globalnym. Choć mogą przynieść krótkoterminowe korzyści, ich skuteczność w dłuższym okresie zależy od nieprzewidywalnych zmian w globalnych cenach ropy.








Dodaj komentarz