Minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, potwierdził, że Polska kontynuuje starania o utworzenie stałej amerykańskiej bazy wojskowej. Stwierdził, że nie widzi problemu w nazwaniu bazy „Fort Trump”. Wielu Polaków uważa, że taka baza zwiększyłaby bezpieczeństwo kraju.
Na konferencji prasowej w Warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej minister zapewnił, że choć w Stanach Zjednoczonych odbywa się przegląd obecności wojskowej w Europie, to nie wpłynie on negatywnie na Polskę. Podkreślił, że stała obecność wojsk USA jest głównym celem Polski, co popierają także inne kraje sojusznicze.
Kosiniak-Kamysz ujawnił, że amerykański zespół negocjacyjny pracuje nad analizą, która w listopadzie trafi do Pentagonu. Ostateczna decyzja ma być podjęta przez prezydenta Donalda Trumpa i Biały Dom w grudniu. Podczas rozmowy z Kosiniakiem-Kamyszem, Trump wyraził poparcie dla stałej bazy wojsk lądowych w Polsce, doceniając rolę polskiego prezydenta w tych staraniach.
Minister dodał, że pierwotne spotkanie z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem zaplanowane na wrzesień zostało przesunięte z powodu konfliktów w kalendarzu amerykańskim. Podkreślił jednak, że nowe spotkanie odbędzie się wkrótce, najpewniej w połowie listopada.
Idea utworzenia w Polsce stałej bazy wojskowej USA po raz pierwszy została zaproponowana przez byłego prezydenta Andrzeja Dudę w 2018 roku. Plan ten, jeśli zostanie zrealizowany, mógłby znacznie wzmocnić pozycję obronną Polski oraz relacje sojusznicze ze Stanami Zjednoczonymi.
Szef MON zaznaczył, że obecność bazy ma kluczowe znaczenie w kontekście pogłębiania współpracy obronnej z USA, co wiąże się z większą stabilnością w regionie. Nie odważa się jednak przewidzieć dokładnej lokalizacji bazy, choć jednogłośnie podkreśla, że zależy mu na jak najszybszym postępie w tej sprawie.







Dodaj komentarz