W nocy z wtorku na środę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów oraz jego okolice. Jak informują lokalne władze, w wyniku ataku zginęły trzy osoby, w tym dziecko, a siedem zostało rannych. Ukraińskie Siły Powietrzne zaalarmowały o nadciągających pociskach balistycznych, co zapowiadało serię eksplozji w stolicy.
Krótko po północy mieszkańcy Kijowa usłyszeli ponad 10 eksplozji, kolejne nastąpiły około godziny 3:40. Ukraińskie media donosiły, że w ataku mogło zostać użytych nawet 20 pocisków różnych typów, w tym Cyrkon, KN-23, S-400 i Iskander-M. Pociski te miały być wystrzelone z rosyjskich obwodów kurskiego, woroneskiego i briańskiego. W wyniku ataku doszło do znacznych zakłóceń w dostawach prądu oraz problemów z zaopatrzeniem w wodę.
W Kijowie doszło również do serii pożarów. W rejonie swiatoszyńskim ogień objął zabudowę prywatną, podczas gdy w rejonie hołosijiwskim płonął magazyn, a w obołońskim – sklep. Te ataki odcisnęły swoje piętno także na infrastrukturze krytycznej.
Z obwodu kijowskiego napłynęły tragiczne informacje – zginęło dziecko, a trzy osoby zostały ranne. Według szefa administracji obwodu kijowskiego, Tymura Tkaczenki, w Wyszogrodzie ratownicy zdołali uratować trzy osoby spod gruzów zniszczonego domu, w tym dziecko, które doznało szoku. Uszkodzone zostały również prywatne domy, wybuchły pożary budynków mieszkalnych i garaży, a w jednym z budynków zniszczono szyby.
W rejonie buczańskim, oprócz uszkodzenia trzech domów i dwóch obiektów magazynowych, zniszczeniu uległo 11 samochodów i doszło do kolejnego pożaru. Atak dotknął także infrastrukturę w rejonach buczańskim, wyszogrodzkim i obuchowskim, gdzie służby ciągle pracują nad usunięciem skutków zniszczeń.
Zdaniem ekspertów, zbliżający się okres zimowy może przynieść nasilenie działań ze strony Rosji, które będą kierowane w stronę infrastruktury krytycznej Ukrainy, w tym kluczowych obiektów energetycznych, od których zależy dostawa prądu i ogrzewanie. Polska, reagując na zwiększone napięcie, również poderwała swoje myśliwce.







Dodaj komentarz