Iga Świątek wylądowała w Chinach kilka dni temu, by zaadaptować się do nowych warunków przed ważnymi turniejami. Po zakończeniu rywalizacji w US Open, gdzie odpadła w czwartej rundzie, a wynik był dla niej rozczarowujący, postanowiła zrobić sobie krótką przerwę od turniejów. Czas ten wykorzystała na intensywne treningi w Barcelonie pod okiem Francisco Roiga.
Na starcie turnieju w Pekinie Świątek otrzymała wolny los, co oznacza, że swoje pierwsze spotkanie rozegra dopiero w sobotę. Jej rywalką w drugiej rundzie będzie Xinyu Gao z Chin lub Panna Udvardy z Węgier. W dalszych etapach turnieju może spotkać się z amerykańską zawodniczką Ivą Jović lub kanadyjską Leylah Fernandez, a w ćwierćfinale z Coco Gauff z USA.
Poprzedni rok na kortach w Pekinie zakończył się dla Świątek na 1/8 finału, co daje jej szansę na zdobycie cennych punktów rankingowych. Po zakończeniu zmagań w Pekinie, Iga planuje wystartować w kolejnym turnieju z cyklu WTA 1000 w Wuhan. Dwa nadchodzące turnieje będą kluczowe dla jej szans na awans do prestiżowego WTA Finals, gdzie regularnie występuje od 2021 roku i gdzie w przeszłości już triumfowała.
Tymczasem w rankingu Race, uwzględniającym wyniki tegorocznych startów, Iga zajmuje dziesiątą pozycję. Jej najbliższe rywalki to Karolina Muchová z Czech i Elina Switolina z Ukrainy. Pewne udziału w WTA Finals są już Jelena Rybakina z Kazachstanu i Aryna Sabalenka z Białorusi.
Obecna edycja WTA Finals odbędzie się w dobrze znanym tenisistkom Indian Wells w Kalifornii, w dniach 8–15 listopada. Przyszłe edycje, od 2027 do 2029 roku, mają odbywać się w Stanach Zjednoczonych.
W Pekinie wystąpi również cztery inne Polki: Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa oraz Maja Chwalińska. Ostatnia z wymienionych znacząco zwróciła na siebie uwagę, docierając w Singapurze aż do półfinału. Na starcie w Pekinie Chwalińska, podobnie jak Świątek, rozpoczyna walkę od drugiej rundy i zmierzy się z lepszą z pary Caty McNally – Dajana Jastremska.







Dodaj komentarz