Podejrzenie podpalenia stacji Starlink na Mazowszu

W środowy wieczór w powiecie grójeckim na Mazowszu doszło do pożaru naziemnej stacji Starlink. Prokuratura Okręgowa w Radomiu, jak poinformowała jej rzecznik prok. Aneta Góźdź, nie wyklucza możliwości, że było to działanie sabotażowe. Dochodzenie w tej sprawie będzie prowadzone właśnie w tym kierunku.

W piątek na antenie RMF FM wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek odniósł się do podejrzeń o sabotaż. – Tego jeszcze nie możemy powiedzieć, ale możemy powiedzieć, że to było podpalenie. Ustalenia, które mamy, szczególnie z monitoringu, wskazują na podpalenie – zaznaczył Mroczek. Dodał, że nie ma informacji o szczegółach i sposobie przeprowadzenia aktu.

Podobne stanowisko wyraził minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podczas wywiadu dla TVN24. – Mając informacje ze służb, z wysokim prawdopodobieństwem możemy uznać to za celowe podpalenie – powiedział.

Aktualnie trwają prace śledcze mające na celu ustalenie przyczyn i sprawców zdarzenia. Fakt, że obiekt jest częścią ważnej infrastruktury komunikacyjnej, zwiększa wagę dochodzenia. Mimo iż nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia zamiarów sabotażowych, poszukiwanie odpowiedzi w tym kierunku wydaje się priorytetowe.

Na razie brak dodatkowych informacji na temat możliwego kontekstu politycznego lub ekonomicznego całej sytuacji, jednak eksperci podkreślają znaczenie bezpieczeństwa infrastruktury telekomunikacyjnej w aktualnej sytuacji geopolitycznej. Oczekuje się dalszych ustaleń prokuratury w najbliższych dniach.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*