Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia wydał wyrok dotyczący oskarżeń skierowanych przeciwko byłej małopolskiej kurator oświaty, Barbarze Nowak. Została ona uznana za winną pomówienia Urszuli Mroczek-Guli, byłej dyrektorki Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie. W wyroku sąd orzekł karę 6 tys. zł oraz dodatkowe zadośćuczynienie w wysokości 10 tys. zł na rzecz powódki.
Spór między Nowak a Mroczek-Gulą rozpoczął się od publicznych wypowiedzi kurator na temat sytuacji w krakowskiej placówce edukacyjnej. Mroczek-Gula, czując się obrażona i niesprawiedliwie oceniona, złożyła prywatny akt oskarżenia, argumentując, że słowa Nowak mogły zaszkodzić jej reputacji i wpłynąć na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu dyrektora szkoły.
Według oskarżycielki słowa Barbary Nowak insynuowały zaniedbania w opiece nad uczniami oraz wychowankami internatu, co sąd uznał za bezpodstawne pomówienie. Sędzia podkreślił, że takie twierdzenia mogły wpłynąć na opinię publiczną i reputację Urszuli Mroczek-Guli.
Podczas ogłoszenia wyroku, Barbarze Nowak towarzyszyli zwolennicy z napisem „Ruch Obrony Granic” na żółtych kamizelkach, co dodawało sprawie dodatkowego wymiaru, wskazując na poparcie społeczne, którym cieszy się była kurator.
Sprawa przeciwko Barbary Nowak jest jednym z wielu aspektów szerokiej dyskusji o granicach dopuszczalnej krytyki i odpowiedzialności osób publicznych za ich słowa. Wyrok sądu stanowi ważny precedens, pokazujący, że nawet osoby pełniące ważne funkcje publiczne mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za publiczne oskarżenia, które mogą być postrzegane jako nieprawdziwe i szkodliwe.
Mimo że Urszula Mroczek-Gula domagała się wyższej kwoty zadośćuczynienia, sąd zdecydował o niższej rekompensacie, uznając równocześnie zasadność jej roszczeń. Wyrok ten odgrywa istotną rolę w kontekście zastanawiania się nad odpowiedzialnością osób w administracji publicznej oraz granicami krytyki ze strony urzędników.







Dodaj komentarz