Łukasz Gibała, krakowski radny i kandydat na prezydenta miasta, znalazł się w centrum uwagi po ujawnieniu niejasności związanych z jego oświadczeniami majątkowymi. Z danych wynika, że Gibała jest właścicielem mieszkania o imponującej powierzchni 225 m kw., które w rzeczywistości składa się z trzech odrębnych lokali, co budzi wątpliwości natury prawnej.
Gibała, były poseł PO i Ruchu Palikota, obecnie związał swoją karierę z polityką samorządową i prowadzi Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców. Jak twierdzą analitycy, jego oświadczenia majątkowe wskazują na posiadanie nie jednego, lecz kilku mieszkań, które zostały scalone bez formalnego połączenia ksiąg wieczystych.
Eksperci podkreślają, że fizyczne połączenie mieszkań, choć może zmienić ich postać fizyczną, nie ma wpływu na ich status prawny. Bez prawnie zatwierdzonego procesu integrowania nieruchomości, jak wymagane zgody wspólnoty mieszkaniowej i zmiany w księgach wieczystych, mieszkania te nadal pozostają odrębnymi jednostkami prawnymi.
Niejasności pojawiają się również w kontekście zobowiązań kredytowych Łukasza Gibały. Jedno z oświadczeń wykazuje jeden kredyt na kwotę 2 mln zł, który w rzeczywistości, według analiz, jest podsumowaniem trzech oddzielnych kredytów związanych z różnymi nieruchomościami.
Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, wyraził zaniepokojenie, sugerując, że sposób prezentacji danych majątkowych może mieć na celu ukrywanie rzeczywistego stanu posiadania, co jest niezgodne z ideą przejrzystości życia publicznego. W podobnym tonie wypowiada się Łukasz Bernatowicz z Business Centre Club, zaznaczając, że formalne połączenie kredytów wymagałoby ich konsolidacji, co w opinii prawnej nie miało miejsca.
Łukasz Gibała odpiera zarzuty, twierdząc, że ujawnianie sumy metraży mieszkań i kredytów jest zgodne z prawem, wskazując na fakt, że były one kontrolowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wcześniejsze kontrowersje wokół jego działalności finansowej, w tym zadłużenie jego firmy, wciąż rzucają cień na jego kampanię, mimo że sama firma Ductor miała pomóc w finansowaniu jego aktywności samorządowej.
Zbliżają się wybory na prezydenta Krakowa, w których Gibała jest jednym z faworytów. Jego program wyborczy obiecuje walkę z 'patodeweloperką’ i ograniczanie krótkoterminowego najmu mieszkań, jednak niejasności finansowe mogą wpłynąć na percepcję jego wiarygodności wśród wyborców.







Dodaj komentarz