W ostatnich latach czołowe tenisistki świata udawały się do Rijadu, by wziąć udział w prestiżowym turnieju WTA Finals, który mimo hojnych nagród budził kontrowersje z powodu lokalizacji. Jelena Rybakina za zwycięstwo w 2025 roku otrzymała rekordową sumę 5,2 mln dolarów. Mimo tego, organizacja zarządzająca kobiecym tenisem, WTA, postanowiła zakończyć współpracę z Saudyjczykami. Tegoroczną edycję imprezy zaplanowano w Indian Wells w Kalifornii, znanej i lubianej przez sportowców lokalizacji.
Jednak zmiany nie kończą się na tegorocznym turnieju. Od przyszłego roku finały przeniosą się do Spectrum Center w Charlotte, które jednocześnie stanie się nową siedzibą WTA. To miasto nie tylko będzie gospodarzem turnieju, ale również miejscem, w którym zbudowany zostanie prawdziwy dom dla rozwoju kobiecego tenisa. Przewodnicząca WTA Valerie Camillo wyraziła zadowolenie z nawiązanego partnerstwa z Charlotte, które podziela ambicje organizacji.
Co ciekawe, w wyścigu o prawo do organizacji WTA Finals bierze udział również Polska, proponując Gdańsk jako miasto-gospodarza, jednak bez powodzenia. W międzyczasie Iga Świątek, która w 2023 roku triumfowała w WTA Finals, ma malejące szanse na zakwalifikowanie się do tegorocznej edycji w Indian Wells. Obecnie Polka zajmuje dziesiątą pozycję w rankingu Race, co oznacza brak kwalifikacji do turnieju, z uwagi na stratę 816 punktów do ósmego miejsca.
Po zakończonym US Open, w którym triumfowała Jelena Rybakina, Świątek zrezygnowała z udziału w turnieju w Seulu, gdzie przed rokiem odniosła zwycięstwo, i skoncentrowała się na treningach w Hiszpanii. Planowanym powrotem do rywalizacji będzie jej występ pod koniec września w turnieju WTA 1000 w Pekinie, a następnie w październiku w Wuhan. W grudniu Świątek planuje wziąć udział w turnieju pokazowym w Seulu.








Dodaj komentarz