Rosja planuje kolejną mobilizację – bez oficjalnego ogłoszenia?

Według agencji Bloomberga, Rosja przygotowuje się do zwiększenia liczby żołnierzy poprzez powołanie dodatkowych 300 tysięcy rekrutów przed końcem roku. W przeciwieństwie do mobilizacji z 2022 roku, ta może przebiegać po cichu, bez oficjalnego ogłoszenia. Kreml stworzył nową cyfrową infrastrukturę, która umożliwia powoływanie do wojska z jednoczesnym blokowaniem możliwości opuszczenia kraju.

Na Ukrainie Rosja zmaga się z dużymi stratami i niewielkimi postępami, przy obecności około 700 tysięcy żołnierzy, jak podaje Władimir Putin. Każdego roku Kreml potrzebuje około 400 tysięcy nowych żołnierzy, jednak zasoby ochotników wydają się być na wyczerpaniu, co skłania Moskwę do poszukiwania nowych sposobów mobilizacji.

Nowoczesny Jednolity Rejestr Wojskowy, zintegrowany z urzędami skarbowymi i innymi bazami danych, pozwala na automatyczne doręczanie wezwań elektronicznych, które są uważane za doręczone po siedmiu dniach od zamieszczenia w portalu, nawet jeśli odbiorca ich nie otworzy. Opublikowanie zawiadomienia aktywuje automatycznie zakaz wyjazdu z kraju.

Dla osób unikających zgłoszenia się w komisji uzupełnień wprowadzono dodatkowe sankcje, takie jak blokada dostępu do usług publicznych, rejestracji pojazdów czy możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Raporty wskazują, że zwolnienia w regionach rosyjskich na skutek cięć budżetowych mogą prowadzić do wysyłania pracowników na front.

Mimo że oficjalne plany mobilizacji nie zostały ogłoszone, w regionie narasta niepokój. Coraz więcej Rosjan przekracza granice z sąsiednimi państwami, obawiając się nowej fali powołań. Moskwa oskarżyła Armenię o prowokacyjne oświadczenia, gdy ta zadeklarowała gotowość przyjęcia rosyjskich uchodźców wojskowych.

Niepokoje społeczne związane z potencjalną mobilizacją nasilają się w okresie wyborczym, podkreślając rosnącą napięcie w regionie. Choć Kreml oficjalnie nie potwierdza planów mobilizacji, takie doniesienia nie pozostają bez wpływu na atmosferę w kraju i poza jego granicami.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*