Międzynarodowa misja rozpoznawcza ONZ przedstawiła wyniki dochodzenia dotyczące działań Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem oraz reakcji irańskich władz na protesty rozpoczęte pod koniec grudnia. Raport zaprezentowany ma być w Radzie Praw Człowieka ONZ w Genewie.
Zdaniem ekspertów ONZ amerykańskie siły były odpowiedzialne za atak na szkołę w Minab, w wyniku którego zginęło ponad 150 osób, w większości dzieci. Atak ten został uznany za zbrodnię wojenną, gdyż był wymierzony w obiekt cywilny, a USA nie zweryfikowały dostatecznie informacji o obecności irańskiego dowódcy wojskowego w miejscu uderzenia.
Dodatkowo misja ONZ wykryła brak aktualizacji danych i niedopatrzenia w weryfikacji celu wojskowego. Raport skrytykował amerykańskie dowództwo za lekkomyślność, wskazując na świadome ryzyko trafienia w obiekt cywilny. Wcześniejsze oświadczenia amerykańskie zapewniały, że operacje były zgodne z prawem.
W odniesieniu do reakcji irańskich władz na protesty, misja ONZ wyraziła poważne zaniepokojenie. Raport mówi o systematycznych atakach na ludność cywilną, które obejmowały bezprawne zabójstwa, tortury, oraz restrykcje wobec wolności słowa. Irańska reakcja na demonstracje, według misji, miała charakter zbrodni przeciwko ludzkości.
Iran odrzuca zarzuty łamania praw człowieka, przedstawiając protestujących jako buntowników wspieranych przez zagranicznych wrogów. Misja ONZ nie mogła niezależnie potwierdzić liczby ofiar, ale szacuje, że były one znacznie wyższe niż oficjalne dane podające 3038 zabitych i 25 tys. rannych.
Oba państwa choć negują stawiane im zarzuty, stają przed międzynarodową krytyką za swoje działania. Raport ONZ podkreśla potrzebę odpowiedzialności wszystkich stron konfliktu za przestrzeganie praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego.








Dodaj komentarz