Castelfidardo, niewielkie włoskie miasteczko w prowincji Ankona, jest znane jako światowa stolica akordeonu. Każdego roku organizowany jest tam Międzynarodowy Festiwal Akordeonowy, który przyciąga muzyków z całego świata. Tegoroczna edycja, zakończona 13 września, zasłynęła jednak nie tylko muzyką, ale także kontrowersjami.
Głównym tematem dyskusji stała się decyzja trzech członków jury, wśród których znalazł się polski wirtuoz prof. Klaudiusz Baran. Podczas oceny uczestników konkursu zauważono, że dwóch z nich to obywatele Rosji. Wobec trwającej inwazji Rosji na Ukrainę, Baran wraz z innymi jurorami – prof. Wołodymyrem Zubickim z Ukrainy i prof. Raimondasem Sviackevičiusem z Litwy – zdecydowali się nie oceniać tych kandydatów z powodów moralnych. Pozostali jurorzy, choć nie odstąpili od oceny, również wyrazili sprzeciw wobec wojny.
Decyzja ta wywołała burzę medialną, a burmistrz Castelfidardo, Roberto Ascani, przeprosił publicznie rosyjskich uczestników, co stało się przyczyną dalszych kontrowersji. Ascani zapowiedział, że incydent zostanie formalnie zbadany, a osoby naruszające regulamin nie zasiądą więcej w jury. Według zasad, jurorzy mogą się wyłączyć z oceny jedynie w przypadku konfliktów interesów, takich jak powiązania rodzinne czy relacja nauczyciel-uczeń.
Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie wyraził poparcie dla postawy prof. Barana i jego kolegów z jury, podkreślając solidarność z Ukrainą. Rektor uczelni, prof. Tomasz Strahl, zaznaczył, że wojna jest realnym i bezpośrednim zagrożeniem dla Europy Środkowej i Wschodniej.
Castelfidardo nie po raz pierwszy znajduje się w centrum kontrowersji związanych z relatywizowaniem rosyjskich działań na Ukrainie. Wcześniej podobne napięcia wywołało otwarcie rosyjskiego pawilonu na Biennale w Wenecji, co skończyło się międzynarodowym skandalem i cofnięciem dotacji przez Komisję Europejską.
Debata wokół udziału rosyjskich artystów w międzynarodowych konkursach przyciąga uwagę, podobnie jak w przypadku wydarzeń sportowych. Nie tylko w sferze muzyki ta kwestia jest paląca, jak podkreśla prof. Baran, a decyzje związane z oceną twórczości i artystów z Rosji pozostają gorącym tematem.








Dodaj komentarz