Macklemore, znany raper, nie wystąpi na pozostałych koncertach amerykańskiej trasy Eda Sheerana „Loop Tour”. Decyzja ta zapadła po jego występie w MetLife Stadium w New Jersey, podczas którego ze sceny padły słowa „Wolna Palestyna”. Organizacja Israeli American Council natychmiast zareagowała, wystosowując petycję o usunięcie Macklemore’a z trasy.
Według Messina Touring Group, firmy odpowiedzialnej za organizację koncertów, właściciele obiektów, gdzie miały odbywać się występy, nie wyrażali zgody na udział Macklemore’a. Decyzja o jego wykluczeniu miała na celu uniknięcie odwołania całej amerykańskiej części trasy, na którą czekały setki tysięcy fanów.
Macklemore potwierdził swoją rezygnację w oświadczeniu, zaznaczając, że nie jest ofiarą, ale podkreślił, że prawdziwymi ofiarami są Palestyńczycy. Artysta wskazał na dramatyczne warunki życia w Gazie, gdzie wielu cywilów, w tym dzieci, zginęło na skutek konfliktu.
Rozmowy z Edem Sheeranem, jak ujawnił Macklemore, nie przyniosły zmian. Właściciele stadionów, w tym Robert Kraft z Gillette Stadium, postawili ultimatum, które uniemożliwiło dalszą obecność rapera na trasie. Macklemore przyznał, że sytuacja postawiła Sheerana w trudnym położeniu, a jego apolityczna postawa została zakwestionowana.
Raper nie zamierza pozostawiać konfliktu bez komentarza, podkreślając, że nie może być neutralny wobec cierpienia ludności palestyńskiej. „Nie ma neutralności między ciemiężcą a ciemiężonym” – dodał, krytykując amerykańskie wsparcie dla Izraela.
Zaangażowanie Macklemore’a w sytuację w Strefie Gazy nie jest nowe. Od trzech lat na koncertach porusza ten temat. „Dlaczego teraz stało się to problemem? Bo dzielę scenę z jedną z największych gwiazd na świecie” – skwitował raper, sugerując, że jego współpraca z Sheeranem zwiększyła zainteresowanie jego wypowiedziami.







