Liderka Alternatywy dla Niemiec (AfD), Alice Weidel, podczas rozmowy z austriacką telewizją internetową AUF1, wyraziła zdecydowane stanowisko w sprawie ograniczenia niemieckiej pomocy finansowej dla Ukrainy. W związku z niedawnym zwycięstwem wyborczym AfD w Saksonii-Anhalt, gdzie partia zdobyła 43,8% głosów, Weidel wzmocniła swój głos w debacie dotyczącej polityki międzynarodowej.
Weidel podkreśliła, że AfD dąży do zmniejszenia niemieckich wpłat netto do budżetu Unii Europejskiej oraz do zwrotu środków przekazanych Ukrainie. Jej zdaniem, dalsze finansowanie Kijowa nie jest uzasadnione, a Niemcy powinny skoncentrować się na odbudowie relacji gospodarczych z Rosją, szczególnie w kontekście importu taniego gazu, który był kluczowy dla sukcesu niemieckiej gospodarki.
Podczas debaty budżetowej w Bundestagu, Alice Weidel skrytykowała obecny rząd Friedricha Merza za zaostrzanie konfliktu z Rosją. Zwróciła uwagę, że podczas gdy Stany Zjednoczone szukają możliwości zakończenia wojny na Ukrainie, niemiecki rząd zwiększa napięcie związane z konfliktem. Weidel postuluje o ograniczenie zagranicznych wydatków, w tym wpłat do budżetu UE.
Stanowisko Weidel znajduje się w ostrym kontraście do polityki kanclerza, który argumentuje, że wsparcie dla Ukrainy jest również obroną europejskiej wolności. Konflikt ten stał się jednym z głównych punktów spornych między AfD a rządem federalnym.
Kontrowersje wokół gazociągów Nord Stream także znalazły się w centrum dyskusji. Weidel już wcześniej wyraziła opinię, że jeśli zarzuty o ukraiński sabotaż są prawdziwe, Niemcy powinny domagać się zwrotu kosztów gospodarczych. Jej stanowisko w kwestii Nord Stream zostało ponownie poruszone podczas wrześniowej debaty w Bundestagu, gdzie zarzuciła rządowi „nagradzanie” Ukrainy wbrew interesom niemieckiego podatnika.
Alternatywa dla Niemiec od dawna krytykuje sposób, w jaki środki finansowe są wykorzystywane w Ukrainie, co zostało wielokrotnie podnoszone w niemieckim parlamencie. Weidel i inni posłowie partii domagają się od rządu federalnego przejrzystości w tej kwestii i powrotu do bardziej samowystarczalnej polityki gospodarczej.








Dodaj komentarz