Polskie siły w gotowości po rosyjskim ataku dronowym na Ukrainę

W nocy z soboty na niedzielę, po godzinie 4:00, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ogłosiło rozpoczęcie operacji wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania te były odpowiedzią na rosyjski atak dronowy na Ukrainę, który wymusił podjęcie prewencyjnych kroków w celu zabezpieczenia terytorium Polski.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami, uruchomiono dostępne siły i środki DORSZ, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego postawiono w stan gotowości. Działania miały na celu ochronę polskiego nieba, zwłaszcza w rejonach przygranicznych z Ukrainą. Komunikat Dowództwa Operacyjnego podkreśla, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a wszystkie siły pozostają gotowe do natychmiastowej reakcji.

Rosyjski nalot na Ukrainę zmusił również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa do działania. Wysłano alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego, informując o aktywności polskiego lotnictwa. Komunikaty wzywały do śledzenia sytuacji i stosowania się do poleceń lokalnych służb.

Dodatkowy alert został wysłany do powiatów województwa lubelskiego, takich jak włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski i krasnostawski. Mieszkańców ostrzegano przed zagrożeniem z powietrza i zalecano udanie się w bezpieczne miejsce oraz oczekiwanie na dalsze instrukcje.

Alarm został odwołany po kilkudziesięciu minutach, lecz w kilku miejscowościach województwa lubelskiego, takich jak Łęczna, Chełm, Włodawa i Krasnystaw, uruchomiono syreny alarmowe, co spotęgowało niepokój mieszkańców.

Agencja Reutera poinformowała, że w sobotnich atakach na Ukrainę zginęło dziewięć osób, a kilka dziesiątków zostało rannych. Prezydent Wołodymyr Zełenski podał, że podczas nalotów Rosja użyła blisko 500 dronów, co obrazuje skalę przeprowadzonych działań zbrojnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*