Zakończył się protest maszynistów kolei, jednak sytuacja na torach w Polsce wciąż jest trudna, jeśli chodzi o punktualność. W wyniku akcji protestacyjnej, aż 40% pociągów kursowało z opóźnieniami, które mogą trwać jeszcze przez resztę dnia. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych zorganizował protest po katastrofie kolejowej w Sokolnikach Suchych, żądając, by maszynisci zwalniali do prędkości 20 km/h na przejazdach kolejowych, aby zwrócić uwagę na problemy z bezpieczeństwem na takich skrzyżowaniach.
Protest miał na celu podkreślenie zagrożeń wynikających z niewłaściwego zabezpieczenia przejazdów kolejowych, co pokazał tragiczny wypadek, w którym zginęła jedna pasażerka, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Choć nie wszyscy maszynici zastosowali się do apelu, kursowanie pociągów było poważnie zakłócone, czego skutkiem były nawet kilkugodzinne opóźnienia.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak podkreślił, że choć skala protestu była mniejsza niż oczekiwano, uciążliwości dla pasażerów były znaczne i będą odczuwalne jeszcze po jego zakończeniu. PKP Intercity ogłosiło, że żaden pociąg nie został całkowicie odwołany, ale część z nich kursowała skróconymi trasami, aby uniknąć dalszych opóźnień.
Według przewoźnika Polregio, ze względu na protest opóźnionych było około 200 pociągów w całej Polsce, a największe zaległości zanotowano w regionach o licznych liniach jednotorowych, takich jak warmińsko-mazurskie czy podlaskie. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że od północy na ich sieci z opóźnieniem przyjechało około 700 pociągów, a 1200 kursów odbyło się punktualnie. Siedem połączeń zostało odwołanych.
Protest zakończył się apelem prezydenta ZZMK Leszka Miętka, który podkreślił znaczenie zwiększenia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych i wyraził nadzieję na sukces działań mających na celu poprawę sytuacji. Miętek zaznaczył również, że istnieje współpraca z ministerstwem infrastruktury, mająca na celu identyfikację i eliminację zagrożeń.
Przewoźnicy w ramach odpowiedzi na protest zdecydowali się na wzajemne honorowanie biletów u wszystkich spółek kolejowych, z wyłączeniem pociągów PKP Intercity kategorii EIP. Dodatkowo, na odcinkach, gdzie nie można było zapewnić przejazdu pociągiem, uruchamiano zastępczą komunikację autobusową.
Sytuacja po proteście wciąż jest monitorowana, a PKP Polskie Linie Kolejowe ostrzegły, że mogą podjąć działania prawne przeciwko osobom odpowiedzialnym za zakłócenie funkcjonowania sieci kolejowej. Pasażerowie, którzy zdecydują się zrezygnować z podróży, będą mogli zwrócić bilety bez potrącenia odstępnego.








Dodaj komentarz