Zakończył się protest maszynistów, zorganizowany przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych, ale trudna sytuacja na polskich torach, szczególnie dotycząca opóźnień, nadal się utrzymuje. Incydent, który wywołał ten dramatyczny krok, miał miejsce w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim, gdzie doszło do katastrofy kolejowej z udziałem betoniarki i pociągu IC „Koziołek”. W wyniku zderzenia zginęła pasażerka, a około 20 osób zostało rannych.
Protest, który miał na celu zwrócenie uwagi na problemy z bezpieczeństwem na przejazdach kolejowych, polegał na tym, że maszynistów zachęcano do wolniejszej jazdy – jedynie 20 km/h na przejazdach. Takie działania, mimo że zakończyły się w południe, spowodowały, że aż 40% pociągów poruszało się z opóźnieniem. Utrudnienia mogą potrwać do końca dnia, ze względu na efekt domina związany z wcześniej opóźnionymi składami.
Z żalem wypowiadał się wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, podkreślając, że protest był szkodliwy przede wszystkim dla pasażerów, choć jego skala była mniejsza, niż początkowo zakładano. PKP Intercity podało, że z 290 uruchomionych pociągów aż 203 były opóźnione, z przeciętnym opóźnieniem sięgającym 37 minut. Mimo to, przewoźnik nie odwołał żadnego składu, a pewne pociągi zakończyły trasę przed zaplanowanym końcem, co miało zminimalizować dalsze opóźnienia.
Regionalny przewoźnik Polregio poinformował, że z ponad 600 uruchomionych pociągów około 200 miało problemy z punktualnością, szczególnie w regionach z liniami jednotorowymi jak Warmia i Mazury czy Podlasie. PKP Polskie Linie Kolejowe zgłosiły, że 700 pociągów było opóźnionych, choć ogólnie punktualność przy starcie wyniosła 89%.
Najbardziej opóźniony pociąg tego dnia to IC „Ślązak” ze Szczecina do Przemyśla, który spóźnił się o 329 minut. Inne pociągi także notowały poważne opóźnienia, co wpłynęło na codzienny harmonogram ruchu kolejowego.
Reakcją przewoźników na strajk było wzajemne honorowanie biletów, z wyjątkiem składów EIP Pendolino. Oddelegowano też autobusy zastępcze tam, gdzie nie można było zapewnić przejazdu kolejowego. Pasażerowie, którzy zrezygnowali z podróży, mieli możliwość zwrotu biletów bez dodatkowych opłat.
Po zakończeniu protestu, prezydent ZZMK Leszek Miętek podziękował maszynistom i pasażerom za zrozumienie oraz podkreślił otwartość ministerstwa infrastruktury na dialog w sprawie poprawy bezpieczeństwa na przejazdach. Nadzieja na zmiany, które zapewnią większe bezpieczeństwo na torach, była według niego celem tej akcji.








Dodaj komentarz