Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, Koalicja Obywatelska uzyskałaby 30,2% głosów, co oznacza wzrost o 2,9 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim badaniem. Na drugim miejscu znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość z 19,2% poparcia, co jest spadkiem o 1,4 punktu procentowego. Trzecie miejsce zajęłaby Konfederacja z 15,1%, poprawiając swój wynik o 1 punkt procentowy. Do Sejmu weszłyby również Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z 6,8%, Lewica z 6,6% oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z 6%. Każde z tych ugrupowań odnotowało spadki poparcia odpowiednio o 1,6 i 0,5 punktu procentowego. Tymczasem Partia Razem zyskała 4% głosów, nie przekraczając 5-procentowego progu wyborczego, podobnie PSL, które z 3,7% odnotowało niewielki wzrost poparcia o 0,7 punktu procentowego. Polska 2050 uzyskała zaledwie 0,5% i straciła 0,3 punktu procentowego. Warto podkreślić, że aż 7,9% wyborców nie wie, na kogo oddać swój głos, co jest lekkim spadkiem w porównaniu z poprzednim badaniem. W kontekście zdolności do uzyskania większości parlamentarnej, obliczenia prof. Jarosława Flisa pokazują, że Koalicja Obywatelska oraz Lewica zdobyłyby łącznie 214 mandatów, co nadal jest o 17 miejsc mniej niż potrzeba do większości. Ugrupowania opozycyjne mogłyby liczyć na 246 mandatów, z czego PiS uzyskałoby 113, Konfederacja 85, Konfederacja Korony Polskiej 27, a Rozwój Plus 21. Sondaż przeprowadzono metodą mix-mode w dniach 4–6 września 2026 roku na grupie 1000 osób deklarujących udział w wyborach. Błąd oszacowania wynosi 3% przy poziomie ufności 0,95. Badanie to zestawiono z sondażem z końca sierpnia, co pokazuje dynamikę zmian poparcia dla poszczególnych ugrupowań.








Dodaj komentarz