Islandczycy w sobotę 29 sierpnia staną przed ważnym wyborem, decydując w referendum, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Wynik tego głosowania jedynie określi, czy proces negocjacyjny zostanie podjęty na nowo, a ostateczna decyzja o przystąpieniu do UE może wymagać kolejnego referendum.
Proeuropejski premier Kristrún Frostadóttir podkreśla, że referendum to szansa 'teraz albo nigdy’, obiecując, że w przypadku pozytywnego wyniku, rząd wypracuje korzystne porozumienie z Unią. Sondaże wskazują na wyrównaną walkę – lipcowe badanie pokazało 53% dla „tak”, podczas gdy sierpniowy sondaż Gallupa wykazał 51,5% poparcia dla wznowienia rozmów.
Islandia zgłosiła wniosek o członkostwo w UE w 2009 roku po kryzysie finansowym, lecz w 2013 roku eurosceptyczna koalicja zawiesiła negocjacje. Od tego czasu rozmowy zostały odłożone na dalszy plan, jednak zmiana polityczna w 2024 roku doprowadziła do powrotu tematu na agendę. Proeuropejski Sojusz w koalicji z Partią Ludową i Viðreisn zobowiązał się do przeprowadzenia referendum przed 2027 rokiem.
W trakcie kampanii dominują kwestie suwerenności, szczególnie podkreślane przez przeciwników integracji, takich jak Partia Niepodległościowa. Z obawą patrzą oni na możliwość naruszenia przez UE suwerenności Islandii w kluczowych obszarach, jak rolnictwo i rybołówstwo, które już wcześniej sprawiało trudności w negocjacjach.
Obóz proeuropejski, z uwagi na kwestie bezpieczeństwa, wskazuje na rosnące międzynarodowe napięcia dotyczące Arktyki. Działania administracji USA pod przywództwem Donalda Trumpa, dotyczące m.in. Grenlandii, zwróciły uwagę na znaczenie Arktyki i jej zasobów. Islandia, leżąc częściowo w tym regionie, stanowi strategiczny punkt.
Oponentami członkostwa w UE jest m.in. Partia Niepodległościowa, która podkreśla, że bezpieczeństwo Islandii zapewnia NATO, a korzyści gospodarcze wynikają z członkostwa w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Przyszłość Islandii w Unii Europejskiej pozostaje otwarta, a decyzja podjęta w nadchodzącym referendum może zaważyć na dalszym kształcie relacji z Europą.








Dodaj komentarz