Polska negocjuje produkcję pocisków Patriot na swoim terenie

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, potwierdziła, że w Warszawie odbywają się rozmowy z przedstawicielami USA w sprawie licencji dla Polski na produkcję pocisków do systemów Patriot. Wiceprzewodnicząca MON w wywiadzie dla TOK FM ujawniła, że Polska zrobiła postępy w tej kwestii i decyzja może zapaść jeszcze w tym roku.

USA, borykając się z wyczerpaniem swoich zasobów z powodu konfliktów w Iranie, rozważają dywersyfikację produkcji przeciwpocisków. Polska ma nadzieję na otrzymanie licencji nie tylko na serwisowanie, ale również na produkcję. Plany umiejscowienia fabryki na Ukrainie zostały zarzucone ze względu na potencjalne zagrożenia atakami lotniczymi ze strony Rosji. Produkcja w Polsce jest uważana za bezpieczniejszą opcję.

Jednocześnie polski rząd analizuje możliwość przekazania Ukrainie kolejnych pocisków PAC-3. Są one kluczowe do neutralizowania rosyjskich rakiet balistycznych. Niedawne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez pocisk manewrujący Ch-101 z Rosji zwiększa presję na udzielanie wsparcia Ukrainie w formie dostaw z arsenału Patriotów.

System Patriot, począwszy od dwóch baterii, ma stać się filarem polskiego programu obrony przeciwlotniczej „Wisła”. Polska zakupiła już 208 pocisków PAC-3 MSE, które wzmacniają zdolności obronne przed zaawansowanymi zagrożeniami, w tym samolotami, helikopterami i rakietami.

Negocjacje w Warszawie mają na celu zapewnienie Polsce możliwości produkcji niezbędnej amunicji na swoim terytorium, co ma kluczowe znaczenie w kontekście rosnącego napięcia w regionie i potencjalnych prowokacji ze strony Rosji. Eksperci podkreślają, że zabezpieczenie ciągłości dostaw i lokalnej produkcji zwiększyłoby odporność krajowego systemu obrony.

Rozmowy z Amerykanami są częścią szerszych planów zwiększenia niezależności obronnej Polski oraz wzmocnienia współpracy z sojusznikami na wypadek eskalacji zagrożeń w regionie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*