Ukraina staje przed krytycznym wyzwaniem, dotyczącym wyczerpania zapasów pocisków przechwytujących, kluczowych dla swojej obrony przeciwlotniczej. Zgodnie z doniesieniami CNN, zapasy te praktycznie się skończyły, co znacząco wpływa na zdolność kraju do przeciwdziałania rosyjskim atakom rakietowym.
Z relacji żołnierzy obsługujących wyrzutnie Patriot wynika, że niektóre z nich nie przechwyciły rosyjskich pocisków od około sześciu tygodni z powodu braków amunicji. Sytuacja ta nawarstwiła się po intensywnych zmaganiach z Iranem w marcu i kwietniu bieżącego roku, kiedy to globalne zapasy zmniejszyły się drastycznie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do Stanów Zjednoczonych o większe wsparcie, wskazując, że kraj potrzebuje zaledwie 5% amerykańskich zapasów pocisków, by efektywnie bronić się przez zimę, mając dostęp jedynie do 1%. W jego opinii, przy dziesięcioprocentowym wsparciu z USA, Ukraina mogłaby skutecznie neutralizować wszystkie ataki rakietowe Rosji.
Niepewność wokół dostaw pocisków Patriot wpływa na strategiczne plany Ukrainy. Chociaż prezydent Donald Trump początkowo zgodził się na przekazanie licencji produkcyjnej Ukrainie, później wskazał na istniejące obawy związane z dzieleniem się technologią wojskową.
W lipcu, kiedy fala rosyjskich ataków znacznie wzrosła, Ukraina odnotowała najwyższą liczbę ofiar cywilnych od maja 2022 roku. Dane ONZ wskazują, że zginęło 437 osób, a ponad 2600 zostało rannych. To dramatyczne pogorszenie sytuacji humanitarnej przypisuje się brakowi efektywnej obrony przeciwlotniczej.
Produkcja pocisków przechwytujących stała się globalnym wyzwaniem. Firma Lockheed Martin obiecała zwiększyć produkcję pocisków do 2000 sztuk do 2030 roku. Wzrost ten jest jednak odsunięty w czasie, podczas gdy Ukraina potrzebuje natychmiastowego wsparcia w obliczu kontynuowanych ataków ze strony Rosji.








Dodaj komentarz