Maciej Janowski, reprezentujący Betard Spartę Wrocław, zdobył swój czwarty tytuł mistrza Polski na żużlu, dołączając do swoich wcześniejszych sukcesów z lat 2015, 2020 i 2024. Zwycięstwo to umacnia jego pozycję wśród najlepszych polskich żużlowców w historii. Podczas finałowych zawodów w Ostrowie Wielkopolskim Janowski zajął drugie miejsce w decydującym biegu, co wystarczyło, by zdobyć złoty medal.
Rywalizacja o tytuł mistrza Polski była zacięta, zwłaszcza między Janowskim, Bartoszem Zmarzlikiem i Kacprem Woryną. Przed finałem, Woryna prowadził w klasyfikacji generalnej, jednak jego występ w Ostrowie nie był wystarczający, by utrzymać przewagę nad konkurentami. Woryna, pomimo dobrego początku sezonu, ostatecznie zakończył na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.
Zmarzlik, sześciokrotny mistrz świata, po fatalnym występie w Bydgoszczy naprawił swoją formę w ostatnim etapie, jednak zdołał wywalczyć „tylko” srebro. W Ostrowie wygrał wszystkie swoje biegi poza jednym, w którym został wykluczony po kolizji z Patrykiem Dudkiem, która zakończyła się dla Dudka wizytą w szpitalu.
Janowski zdołał zapewnić sobie prowadzenie w klasyfikacji dzięki świetnemu występowi w finałowych zawodach. Pomimo trudnego początku w decydującym wyścigu, szybko odbił się i wyprzedził Maksymiliana Pawełczaka oraz Jakuba Krawczyka, kończąc bieg z minimalną przewagą nad Krawczykiem, który zajął trzecie miejsce na podium tego turnieju.
Ostateczna klasyfikacja generalna po zawodach przedstawia się następująco: Maciej Janowski z 36 punktami, Bartosz Zmarzlik z 35 punktami, a Kacper Woryna z 33 punktami. Tuż za podium znalazł się Piotr Pawlicki z 28 punktami.
Sukces Janowskiego w tegorocznych mistrzostwach podkreśla jego dominację w polskim żużlu. W klasyfikacji medalowej wszech czasów Janowski ustępuje jedynie Tomaszowi Gollobowi i Zenonowi Plechowi.








Dodaj komentarz