Lotnisko w Katanii, największy port lotniczy na Sycylii, po ośmiu dniach paraliżu wznowiło operacje lotnicze. Powodem zakłóceń była zwiększona aktywność wulkanu Etna, której efektem była emisja pyłu wulkanicznego uniemożliwiającego lądowania i starty samolotów.
Zarząd lotniska poinformował o otwarciu w sobotę o godzinie 14:00, jako wynik obniżenia poziomu alarmowego z czerwonego na pomarańczowy. Decyzja ta pozwoliła na przywrócenie ruchu lotniczego, co wcześniej było niemożliwe ze względu na zagrożenie związane z wulkanicznym pyłem.
Kryzys, który rozpoczął się w szczycie sezonu wakacyjnego, dotknął ponad 100 tysięcy pasażerów. W ciągu tych ośmiu dni odwołano setki lotów, a wiele przekierowano na inne lotniska w regionie, takie jak Comiso, Palermo czy Trapani. Problem dotyczył również tras do i z Polski.
Marco Viccaro, prezes Włoskiego Towarzystwa Wulkanologicznego, podkreślił, że obecna aktywność Etny jest bardziej dynamiczna i trwała niż wcześniejsze epizody. Wyjaśnił, że głębsza, bogata w gazy magma prowadzi do intensywniejszej produkcji popiołu, co poważnie zakłóca operacje lotnicze.
Chmury popiołu dotarły również w kierunku Malty, co dodatkowo skomplikowało realizację połączeń lotniczych w regionie.
Etna, najwyższy wulkan w Europie, o wysokości około 3357 metrów, jest jednym z najbardziej aktywnych na świecie. Zmieniająca się wysokość wulkanu od początku XX wieku jest wynikiem jego regularnej aktywności.
Zarząd lotniska w Katanii podkreślił, że dzięki współpracy z władzami udało się ograniczyć skalę kryzysu. Wspólne działania zapewniły bezpieczeństwo pasażerów i przyczyniły się do szybkiego przywrócenia normalnych operacji lotniczych.








Dodaj komentarz