Kontrowersje wokół opłat parkingowych na terenie byłej fabryki Fiata w Bielsku-Białej

Nocne wprowadzenie nowych zasad parkowania na terenie dawnej fabryki Fiata w Bielsku-Białej doprowadziło do ostrej reakcji pracowników i związków zawodowych. Właściciel terenu, spółka DL Invest, zamontował tablice z cennikiem opłat za parkowanie bez konsultacji z zatrudnionymi, co wzbudziło niezadowolenie wśród niemal 2000 pracowników zatrudnionych w działających tam firmach, takich jak Electropoli, Avio i Magneti Marelli.

Związki zawodowe, w tym OZZ Inicjatywa Pracownicza, zarzucają właścicielowi brak dialogu i wprowadzenie drastycznych opłat, które mogą wynosić nawet 400 zł miesięcznie dla pracowników dojeżdżających samochodami. Jak podkreśla Magdalena Madzia z tego związku, operacja została przeprowadzona w okresie urlopowym, kiedy większość kadry i zarządu była nieobecna, co zostało odebrane jako działanie celowe.

Krytyka spada również na sposób komunikacji nowych zasad. Prokurent Electropoli, Joanna Borgieł, zaznacza, że firma już wcześniej zgłaszała zastrzeżenia do organizacji dojazdów, lecz informacji o planowanym abonamencie dowiedziała się jedynie z mediów.

W odpowiedzi na działania dewelopera, związki zawodowe zorganizowały protest, który ma odbyć się 24 sierpnia 2026 roku. Opłaty argumentowane były przez DL Invest kosztami, takimi jak utrzymanie oświetlenia i monitoringu, jednak szybko zmienili stanowisko, twierdząc, że nie musieli konsultować tych zmian z firmami działającymi na terenie kompleksu.

Związkowcy nazwali decyzje dewelopera „skandalicznymi” i wymierzonymi w pracowników, co ma wpływ na wzrastającą frustrację społeczną. Firmy działające na terenie byłej fabryki borykają się teraz z rosnącym napięciem między właścicielem terenu a zatrudnionymi, co może wpłynąć na ich działalność operacyjną i morale załogi.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*