Najwięksi akcjonariusze Polenergii, fundusze BIF IV Europe Holdings Limited oraz Mansa Investments, nie zdołali przeprowadzić skutecznego wezwania na sprzedaż wszystkich pozostałych akcji spółki. Polenergia poinformowała, że liczba akcji objętych zapisami nie osiągnęła wymaganego progu 95% ogólnej liczby głosów, co spowodowało fiasko całego przedsięwzięcia.
W związku z niespełnieniem kluczowego warunku nie doszło do zawarcia planowanej umowy przystąpienia do umowy akcjonariuszy sprzed dwóch lat. Fundusze Allianz Polska OFE i Nationale-Nederlanden OFE, posiadające łącznie ponad 13% akcji, uznały, że proponowana cena 59,1 zł za akcję nie odzwierciedla rzeczywistej wartości spółki. Swoje stanowisko argumentowały m.in. wartościami operacyjnymi w segmentach energetyki wiatrowej i słonecznej oraz dobrą sytuacją finansową.
To wezwanie było trzecim takim apelem w przeciągu dekady. Poprzednie miały miejsce w 2018 i 2020 roku. Obecna sytuacja spotkała się z negatywną reakcją rynku – akcje Polenergii zaczęły gwałtownie tracić na wartości, a ich cena spadła w piątek o 7,35%.
Komunikat Polenergii jasno wskazał, że wobec nieziszczenia się warunku wezwania na sprzedaż akcji, transakcje nabycia nie dojdą do skutku, a złożone zapisy zostaną anulowane. Wielu inwestorów z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń, co znajduje odzwierciedlenie w ruchach na warszawskiej giełdzie.








Dodaj komentarz