Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że Trybunał Konstytucyjny zacznie normalnie funkcjonować późną jesienią. Sejm ma wybrać ósmego sędziego TK, a kandydatem na to stanowisko jest Maciej Berek. Premier Donald Tusk potwierdził tę kandydaturę, podkreślając znaczenie jej dla uzdrowienia sytuacji w Trybunale.
Berek, doktor nauk prawnych i konstytucjonalista, pełnił funkcję szefa Rządowego Centrum Legislacji w latach 2007-2015. Obecnie kieruje Stałym Komitetem Rady Ministrów i nadzoruje wdrażanie polityki rządu. Jego bliskie powiązania z władzą mogą jednak budzić kontrowersje, gdyż ewentualnie jako sędzia TK będzie oceniał projekty ustaw, które wcześniej przechodziły przez jego ręce.
Prof. Marek Chmaj zaznacza, że oczekiwano niezależności i nowej jakości po wyborach z 2023 roku, a wybór osoby tak związanej z obecną władzą może rodzić obawy. Wyraził również wątpliwości dotyczące możliwego wpływu prezydenta Karola Nawrockiego, który może starać się utrzymać obecną równowagę władzy w Trybunale.
Prof. Chmaj wskazuje, że wybór nowego sędziego jest kluczowy, aby umożliwić Zgromadzeniu Ogólnemu decyzje dotyczące m.in. uchylenia immunitetu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. W takim zgromadzeniu Święczkowski nie mógłby uczestniczyć.
Minister Żurek publicznie określił termin przywrócenia pełnego funkcjonowania Trybunału, co budzi oczekiwania co do jego działań i planów w tym zakresie.
Podkreślono również, że w tym roku Sejm wybrał już siedmiu sędziów TK, a prezydent Nawrocki odebrał ślubowania od części z nich. Czterej sędziowie, mimo złożenia ślubowań, nie zostali jednak dopuszczeni do orzekania przez prezesa TK.
Sytuacja w Trybunale jest pełna napięć, a decyzje dotyczące nowych sędziów mogą mieć fundamentalne znaczenie dla jego funkcjonowania oraz równowagi władzy w Polsce.








Dodaj komentarz