Według doniesień 'Pulsu Biznesu’, w rodzinie Solorza doszło do wypracowania wstępnego porozumienia, które może odmienić przyszłość ich imperium. Zygmunt Solorz, głowa rodziny i założyciel holdingu, ustąpi miejsca swojemu synowi, Piotrowi Żakowi, który ma przejąć kluczową rolę w zarządzaniu spółkami.
Konflikt rodzinny między Solorzem a jego dziećmi, trwający od dwóch lat, dotyczył kwestii sukcesji firmy i zarządzania fundacją kontrolującą majątek. Miliarder obawiał się, że jego dzieci próbują zbyt szybko przejąć kontrolę nad majątkiem. Dzieci Solorza miały z kolei zarzuty wobec osób z bliskiego otoczenia ojca, które ich zdaniem niewłaściwie wpływały na jego decyzje.
Sytuacja uległa zmianie po wyroku Sądu Konstytucyjnego w Liechtensteinie, który przyznał dzieciom większe prawa do zarządzania spółkami ojca. Mimo to Zygmunt Solorz postanowił pozostać zaangażowany w działalność firmy, choć jego uprawnienia w fundacji zostaną ograniczone do roli honorowego członka rad nadzorczych.
Formalna zgoda rad fundacji jest konieczna, aby porozumienie weszło w życie. Jak przekazał informator 'Pulsu Biznesu’, procedury są już w toku. Rodzina, chcąc zakończyć spór i odbudować wartość holdingu, uznaje Piotra Żaka za odpowiednią osobę do przewodzenia rodzinnemu imperium.
Spotkanie rodzinne z okazji urodzin miliardera we Florencji, na którym obecne były dzieci Solorza, wskazuje na możliwe ocieplenie relacji. Choć prawnicy dzieci przestrzegli przed publikowaniem prywatnych zdjęć z uroczystości, wydarzenie to może być sygnałem nadchodzących zmian.
Jeśli porozumienie zostanie ostatecznie zaakceptowane, zakończy się trwający od dwóch lat konflikt, a stery w rodzinnym imperium zostaną przekazane Piotrowi Żakowi, co otworzy nowy rozdział w historii tego biznesowego kolosa.








Dodaj komentarz