Iga Świątek po emocjonującym meczu półfinałowym awansowała do finału turnieju w Toronto, co jest jej pierwszym takim osiągnięciem od zeszłorocznego triumfu w Seulu. W meczu półfinałowym, rozegranym z opóźnieniem z powodu deszczu, pokonała Elinę Switolinę. Polka rozpoczęła spotkanie od mocnego prowadzenia, obejmując w pierwszym secie wynik 4:0, a następnie 6:3.
Druga partia przyniosła przełom na korzyść Switoliny, która dominowała na korcie i zwyciężyła 6:1, co prowadziło do decydującego trzeciego seta. Początkowo Switolina zdobyła przewagę 3:2, lecz Świątek odzyskała kontrolę, wygrywając cztery kolejne gemy i zamykając mecz wynikiem 6:3.
Finał turnieju oznacza dla Świątek nie tylko szansę na trofeum, ale i znaczące przesunięcie w światowym rankingu. Obecnie Polka awansowała na siódme miejsce, a triumf w turnieju może umieścić ją na piątej pozycji. Głównym przeciwnikiem Polki w finale będzie Jelena Rybakina.
Awans do finału ma także wymiar finansowy. Świątek za swoją dotychczasową postawę otrzyma około 2,14 mln zł, a ewentualne zwycięstwo zapewniłoby jej premię w wysokości 4,12 mln zł. Jak dotąd, w tym sezonie Świątek zarobiła około 2,5 mln dolarów, a jej ogólne zarobki z nagród w karierze przekroczyły już 46 mln dolarów.
Mecz Świątek ze Switoliną był szeroko komentowany w mediach, szczególnie w Ukrainie, gdzie eksponowano dramatyczny trzeci set. Portal champion.com.ua zwrócił uwagę na zmianę strategii Polki, która pozwoliła jej wygrać trzeciego seta mimo początkowej przewagi rywalki.








Dodaj komentarz