W bazie Kings Bay w stanie Georgia rozpoczęto dezaktywację uderzeniowego okrętu podwodnego o napędzie jądrowym USS Georgia, co oznacza początek długiego procesu wycofywania z służby jednostki należącej do typu Ohio. Choć USS Georgia przestał być jednostką operacyjną, formalna dezaktywacja zaplanowana jest na przyszły rok. USS Georgia był jednym z czterech atomowych okrętów podwodnych klasy Ohio przebudowanych do roli jednostek z pociskami kierowanymi (SSGN). Pozostałe jednostki typu Ohio nadal pełnią rolę strategicznych nosicieli pocisków balistycznych (SSBN). Przebudawa jednostek kosztowała około miliarda dolarów za okręt, a ich siła uderzeniowa została dostosowana do nowych wymogów, umożliwiając wystrzelenie 154 pocisków Tomahawk. W praktyce jednak okręty te wychodziły w morze z arsenałem nieco ponad stu Tomahawków. Pociski te, o zasięgu ponad 1600 km, są precyzyjną bronią do atakowania celów lądowych. Proces wycofywania USS Georgia z aktywnej służby jest początkiem większej zmiany w amerykańskiej marynarce wojennej. W nadchodzących latach jego los podzielą USS Ohio, USS Florida i USS Michigan. Do 2029 roku siła amerykańskiej floty podwodnej skurczy się o 616 pocisków Tomahawk, co wpłynie na ogólny potencjał bojowy marynarki. Zastąpienie wycofywanych okrętów klasy Ohio ma zapewnić nowy typ okrętów podwodnych typu Virginia w wersjach Block V i VI, które będą wyposażone w moduły Virginia Payload Module (VPM). Każdy z tych modułów ma posiadać cztery wyrzutnie, każda zdolna pomieścić siedem Tomahawków, co daje łącznie 28 pocisków na okręt. W porównaniu do klasy Ohio, oznacza to czterokrotnie mniejszą pojemność. Aby zachować siłę uderzeniową, Stany Zjednoczone muszą zbudować znaczną liczbę nowych okrętów, jednak opóźnienia w ich budowie mogą wpłynąć na terminowość tego procesu. W najnowszej strategii marynarka USA planuje przejście do rozpraszania siły uderzeniowej na większą liczbę mniejszych jednostek, co zwiększy ich przeżywalność, choć na dziesięciolecie zmniejszyło masę pojedynczych salw. Taki kierunek redefiniuje założenia strategiczne floty i zmienia podejście do operacji morskich. Nowe jednostki, mimo ograniczenia w liczbie pocisków, będą wyposażone w zaawansowane systemy walki i detekcji, co ma pomóc zniwelować straty wynikające z wycofania czterech okrętów SSGN typu Ohio.








Dodaj komentarz