W gliwickiej dzielnicy Ostropa doszło do nietypowego aktu wandalizmu. Sześćdziesięcioletni rolnik został zatrzymany po tym, jak celowo zniszczył świeżo położoną nawierzchnię asfaltową na ulicy Rybackiej, używając swojego ciągnika marki Ursus. Policja, która przybyła na miejsce, znalazła rolnika na gorącym uczynku. Mężczyzna tłumaczył swoje działania przekonaniem, że droga należy do niego, a prowadzone na niej prace są niezgodne z prawem.
Zniszczony odcinek asfaltu ma długość około 200 metrów, a wstępnie oszacowane straty wynoszą około 400 tysięcy złotych. Prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka, podkreśliła, że zniszczenia objęły nie tylko nawierzchnię, ale także podbudowę drogi. Potwierdzenie o nielegalności czynów rolnika pojawiło się także na Facebooku, gdzie zamieszczono nagranie z incydentu.
Prokuratura, reprezentowana przez prokuratora Miłosza Żymełkę, wystąpiła o tymczasowe aresztowanie rolnika na trzy miesiące, wskazując zagrożenie surową karą jako przesłankę. Za zniszczenie mienia o znacznej wartości grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowym problemem okazał się brak obowiązkowego ubezpieczenia OC dla ciągnika, który został odholowany na policyjny parking. Zwoordig ZDM wydał oficjalne oświadczenie, zaprzeczając twierdzeniom rolnika jakoby część drogi była prywatna. „Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice” – podkreślono w komunikacie.
Ostropa, chociaż od 1975 roku jest częścią Gliwic, zachowuje w dużej mierze swój wiejski charakter, co mogło wpływać na przekonania lokalnego rolnika. Pomimo to, wszelkie działania na terenach publicznych muszą być zgodne z prawem, o czym przypomina ZDM. Sprawa rolnika z pewnością będzie śledzona zarówno przez media, jak i lokalnych mieszkańców z uwagi na jej nietypowy charakter i potencjalne poważne konsekwencje.








Dodaj komentarz