Ambasador Niemiec w Izraelu, Alexander Graf Lambsdorff, w rozmowie z „Bildem” uznał za prawdopodobny scenariusz ponowną mobilizację w Rosji. W porównaniu do roku 2022, obecne warunki techniczne znacznie ułatwiają jej przeprowadzenie. Cyfryzacja systemu ewidencji osób podchodzących pod obowiązki wojskowe sprawia, że młodzi mężczyźni mogą otrzymywać na telefony wiadomości o treści: „Został pan zmobilizowany”. Informacja ta natychmiast trafia do wszystkich placówek straży granicznej, co uniemożliwia wydostanie się z kraju.
Lambsdorff zauważył, że wewnętrzna logika rosyjskiej propagandy jest zaskakująco niespójna. Jednego dnia Niemcy są przedstawiani jako zagrożenie dla kontynentu, a dzień później mówi się o ich rzekomej ruinie z powodu braku importu rosyjskich surowców energetycznych. Niemiecki dyplomata zwrócił także uwagę na powszechną inwigilację w Moskwie – miasto jest usiane kamerami i systemami rozpoznawania twarzy, co czyni niemożliwym skorzystanie z metra niezauważonym.
Tematem rozmowy były również ukraińskie ataki w głąb Rosji. Ambasador zwrócił uwagę, że konsekwencje ataków na rafinerie i niedostatki paliwowe wpływają na wojnę, która dociera do samej Moskwy. Co ciekawsze, coś, co początkowo uważano za strategiczną przewagę Rosji – jej ogromne terytorium – staje się teraz z punktu widzenia obrony powietrznej słabością.
Te spostrzeżenia pokazują, jak dynamicznie zmieniają się realia konfliktu i jakie wyzwania stoją przed Rosją w kontekście prowadzenia wojny oraz utrzymania wewnętrznej kontroli. Analiza sytuacji przez Grafa Lambsdorffa dostarcza cennych informacji na temat bieżącej sytuacji geopolitycznej.








Dodaj komentarz